Kategoria: Marketing Online

Marketing online – nowości i ciekawostki

W zasadzie większość dobrze Wam znanych trzyliterowych skrótów zaczynających się na „S” przewijających się na tym blogasie (jak. SEO, SEM, SMO etc.) to nic innego jak marketing zintegrowany w sieci czy też wyszukiwarce. Jest jednak szansa, że części z Was nie będą interesowały „twarde” rzeczy jak algorytm Google, optymalizacja techniczna czy inne sprecyzowane zagadnienia – dlatego stworzyliśmy tę ostoję marketingowców, CMO’s i innych strategów, których codzienny świat to rozkminki szerszej wody, prezentacje, wymądrzanie się i „gadająca głowa”. Tu będzie ogólnie i tu będzie szeroko.

 

Marketing Zintegrowany aka Inbound Marketing

Jaka jest różnica między jednym a drugim? Żadna w zasadzie – tyle że jedna po naszemu, a druga w języku lengłydż. Będziemy tu o tym pisali, znajdziesz tu przykłady działań, case study oraz drogę ewolucji tej branży w polskim internecie.

 

Poniżej wszystkie wpisy w kategorii Marketing online:

  • Core Web Vitals: kolejny święty graal SEO

    Core Web Vitals: kolejny święty graal SEO

    Jakość serwisu internetowego można definiować na 100 sposobów, oczywiście również przez pryzmat wytycznych dla Webmasterów od Google. Ostatnio sporo mówi się też o nowym spojrzeniu na tę jakość – bo pojawiły się nowe sygnały do mierzenia –   tzw. Coral Web Vitals, czyli wskaźniki określające doświadczenia jej użytkowników jeśli chodzi o szybkość ładowania, interaktywność oraz stabilność wizualną. Słowem: sajt będzie tak dobry, jak bardzo użytkownik na niego wchodzący nie będzie poddawany próbom na cierpliwość, wytrwałość i dociekliwość. Zatem czym są te mityczne Core Web Vitals?

    Core Web Vitals – charakterystyka

    Web Core Vitals to podstawowe wskaźniki internetowe wykorzystywane do analizy użyteczności  strony internetowej, charakteryzujące odczucia użytkownika w tym zakresie. Wśród nich należy wymienić:

    • Largest Contentful Paint (LCP) – czas niezbędny danej witrynie do załadowania największego elementu contentu (np. blok tekstu, grafika). Wskaźnik ten zasadniczo powinien wynosić maksymalnie 2,5 sekundy.
    • First Input Delay (FID) – czas upływający od pierwszej styczności użytkownika z witryną (np. kliknięcie linku lub buttona) do rzeczywistej odpowiedzi przeglądarki na tę interakcję. Jego wartość powinna oscylować poniżej 100 milisekund.
    • Cumulative Layout Shift (CLS) – suma wszystkich niespodziewanych przesunięć (zmian położenia danego elementu), mających miejsce w trakcie ładowania lub użytkowania witryny. W praktyce do wyliczenia tego wskaźnika wymagany jest pomiar odległości przesunięcia obiektu oraz określenie obszaru ekranu, na którym widoczna jest ta zmiana. Następnie obie wartości przedstawiane są w postaci ułamka i mnożone. CLS nie powinien przekraczać 0,1.
    core web vitals co to?
    Składowe Core Web VItals – żródło: https://web.dev/vitals/

     

    Oczywiście posiłkując się wyłącznie powyższymi wskaźnikami, nie przeprowadzimy kompleksowej analizy funkcjonalności danej witryny. Jednakże biorąc pod lupę czas wczytywania się treści na stronie czy komfort jej obsługi, możemy dokonywać ulepszeń w tych obszarach, zwiększając w konsekwencji przykładowo liczbę odsłon oraz konwersje (np. dokonanie zakupu, zapisanie się do newslettera).

    Skuteczny pomiar Web Core Vitals

    Informacje na temat Web Core Vitals dostępne są w raporcie dotyczącym UX Chrome (Chrome User Experience Report) oraz w Google Search Console. Źródłem danych są w tym przypadku sesje rzeczywistych użytkowników sieci. Wszystkie wymienione wskaźniki wyliczone na podstawie omawianego raportu można odczytać też w PageSpeed Insight, a jeśli będą one odstawać od założonych norm, w Search Console wyświetli się stosowny komunikat. Warto też dodać, że PageSpeed Insights oraz Lighthouse umożliwiają odczyt LCP i CLS bazujących na danych laboratoryjnych, które mogą nieco odbiegać od informacji zebranych wśród realnych użytkowników Chrome. Ponadto w PageSpeed Insights dostępna będzie także informacja o elemencie, który został wybrany jako największy dla wskaźnika LCP. W tym przypadku przydatna może okazać się również możliwość sprawdzenia obiektów odpowiedzialnych za przekroczenie jego prawidłowej wartości.

    Core Web Vitals w Search Console
    Raport z obecnego stanu Core Web Vitals znajdziecie w Google Search Console

    Analiza Core Veb Vitals z wykorzystaniem rozszerzenia do przeglądarki

    Wykorzystując rozszerzenie Web Vitals z Chrome Web Store, można odczytać faktyczne wartości omawianych wskaźników internetowych wyliczone bezpośrednio na naszym komputerze, od razu przeglądając witrynę. W tym przypadku obserwacja dynamiki zmian wskaźnika CLS w tracie korzystania z witryny pozwoli nam zidentyfikować element o najbardziej zmiennym położeniu. Warto dodać, że w taki sposób można zarejestrować przesunięcia, które w warunkach laboratoryjnych nie zostaną wykryte przez PageSpeed Insights czy Lighthouse. Posługując się wspomnianym rozszerzeniem, można ponadto przeanalizować, która interakcja ma największe opóźnienia (wskaźnik FID).

    Implementacja ulepszeń w obszarze Core Veb Vitals

    Google precyzyjnie określa optymalne wartości omawianych wskaźników. Jednakże niewykrycie błędów przez Search Console nie jest równoznaczne z brakiem konieczności wprowadzania ulepszeń w tym zakresie. Słabe wyniki danej witryny pod względem różnych wskaźników związanych z SEO i ogólną jakością stron, mogą bowiem wpłynąć negatywnie na jej pozycjonowanie (ranking factor), a także na satysfakcje osiąganą przez jej użytkowników (w konsekwencji także na czas trwania sesji, konwersji i wtórne wyniki w SERP-ach). Z drugiej jednak strony jeśli informacja o błędzie pojawiająca się w Search Console nie wpływa negatywnie na wyniki wyszukiwania, warto zastanowić się, czy dany problem w ogóle oddziałuje na estetykę, intuicyjność czy przyjazność witryny (tzw. User Experience). Oczywiście nie dziwi fakt, że metoda wyliczania Core Web Vitals w niedalekiej przyszłości może ulec zmianie – tak, jak i zmienia się algorytm. W niektórych przypadkach kosztowna przebudowa witryny będzie więc zupełnie nieopłacalna.

    Core Web Vitals: Podsumowanie

    Core Web Vitals to wskaźniki służące do oceny zadowolenia użytkowników korzystających z danej witryny. Są one wyliczane na bazie danych, które mają również istotny wpływ na widoczność danej strony internetowej w wynikach wyszukiwania. Z tego względu ulepszenia w zakresie UX zapewne nie tylko wydłużą średni czas spędzany na stronie czy obniżą współczynnik odrzuceń, ale też pozytywnie wpłyną na jej pozycjonowanie. Na koniec warto zaznaczyć, że Google planuje (nie wcześniej niż w 2021 r.) wprowadzenie aktualizacji algorytmu wyszukiwania, która oficjalnie sprawi, że Core Web Vitals będą istotnym czynnikiem rankującym. Zatem, czy warto zwlekać z ulepszaniem wskaźników LCP, FID i CLS?

  • Optymalizacja pod Voice Search – hit czy mit?

    Optymalizacja pod Voice Search – hit czy mit?

    Jak tam wizjonerzy, pasjonaci i game changerzy? Optymalizacja Voice Search już sprzedana ? To lepiej zakopcie poniższego tweeta pracownika Google – Gary Illyes’a gdzieś głęboko, bo to nie będzie współgrało z niejednym gorącym story sprzedażowym ;)

    Optymalizacja Voice Search – hit czy mit?

    Odkąd ziemia zastygła i pojawiły się dinozaury, a specjaliści SEO zeszli z drzewa, każdy chce być innowacyjny, przewidujący i tak bardzo na bieżąco, że strumień wody Wodogrzmotów Mickiewicza tam hen, pod Zakopanem, chowa się, w porównaniu ze świeżym nurtem wizjonerskim naszej rodzimej branży SEO – tacy bywamy ekstra fresh, trendy i cool, przewidując co i rusz jakie to internetowe rewolucje przed nami.

    Z wypiekami na twarzy obserwujemy „zachód” i z kawałków informacji staramy się wychwycić coś, co będzie:

    • przełomowe
    • wizjonerskie, sexy i trendy
    • sprzedażowe
    • da klientowi poczucie że panujemy nad sytuacją
    • pomoże klientowi wypchnąć frazę „rower” na pierwsze miejsce SERP
    • da się zmonetyzować! ha!

    To to coś pomoże nam jeszcze lepiej sprzedać SEO! I oto jest! A w zasadzie było – Voice Search mili Państwo!
    Dlaczego akurat voice search? Co to jest voice search zapytacie – spieszę odpowiedzieć – otóż w dobie postępu (w domu i zagrodzie), gdzie mówimy do telefonów nie tylko dlatego, że prowadzimy rozmowę i nie tylko dlatego że nagrywamy notatkę głosową – a dlatego że chcemy czegoś WYSZUKAĆ W GOOGLE (wow, such new, many fresh!) Voice search będzie realnym kanałem dotarcia nowego użytkownika do Twojego serwisu internetowego. Doszły też do tego głośniki domowe z funkcją AI (ej-aj, przy. redakcja) – Jak Google Home, Apple HomePod czy Amazon Echo. Tam drzemie zapowiadany dawno potencjał, nowa ziemia obiecana i King-Size (dla każdego!).

    Jak działa takie wyszukiwanie głosowe?

    Otóż zasadniczo i pobieżnie tak samo jak klawiaturowe: jest sobie fraza/zapytanie, podajemy ją paszczowo (zamiast pac-pac w klawikordy) telefonowi lub głośniczkowi, po czym dzieje się magia (rzeczy niestworzone!) i oczom, a raczej uszom naszym w tym wypadku ukazują się SERPY, zwane też wynikami wyszukiwania (Ok, Boomer). Słyszymy pierwszy sugerowany wynik i odczytywana jest nam treść, którą Google uznało za najbardziej relewantny tekst.

    Generalnie to samo co na kompie, ale jakby kanał wejścia inny. Dodatkowo, Voice search opiera się na przetwarzaniu używanego przez usera języka (tzw. Natural Language Processing) a także programowej syntezie mowy danego języka typu Text-to-Speech (TTS). Skomplikowane? Nie. Tylko napisane mądrze.

    Nasz język został „wprowadzony” do Google już dawno temu i jest coraz lepiej rozkminiany (Zmiana Algorytmu Koliber – Humming Bird 2013, potem Rank Brain, a ostatnio BERT). To wszystko ma na celu lepsze odgadywanie zapytań użytkownika, lepsze rozumienie jego intencji i ogólne – wyświechtane niczym „i was on a brake” w serialu „Przyjaciele” – poprawienie jakości SERP.

    I ten Voice Search nadchodzący niczym kometa w Panu Tadeuszu, dzięki swej innowacyjności, nowatorskiemu wybrzdękowi i super-sztuczno-inteligenckiemu flow sprzedażowemu stał się hitem wieszczonym na wszystkich konferencjach SEO,  setkach artykułów branżowych (tych merytorycznych i tych typowo pod wyszukiwarkę) no i zapewne na wielu spotkaniach z działami marketingów, gdzie klienty z wypiekami czekali na pierwszy ruch swoich dobroczyńców od lepszej widoczności w głośniku Alexa i Echo ;)

    Voice Search poszedł spać.

    I wtedy wchodzi Gary, cały na biało, z tym jednym Tweetem i robi pobite gary:

    Tłumaczenie z lengłydż (mniej więcej, bo fad to sleep się nie tłumaczy dosłownie):

    „Jest nowy rok, może odłożymy w końcu optymalizację pod voice search na półkę… [taka jakby smutna buźka]”

    Optymalizacja pod voice search – czy zatem warto?

    Dla wielu z Was to może być zwykły tweet, ale Gary od dłuższego czasu deprecjonował już między wierszami a także oficjalnie VS, jako mało istotny (póki co). Wiele razy mówił, że w najbliższej przyszłości ważniejsze będą obrazy i multimedia (Google Image Search FTW!). Pisał jak człowiek: przestańcie się martwić o wyszukiwanie głosowe. 

    Voice search chyba wcale nie tak popularny

    Dlaczego w narzędziach analitycznych Google wciąż nie ma nic; żadnych filtrów głosowych do raportów Google Search Console (a ZAPOWIADALI W MAJU!)? Dlaczego w Analyticsie wciąż próżno szukać takiego kanału, urządzenia, whatever?

    Wyszukiwanie głosowe to nic innego jak słowo kluczowe, które jest uruchamiane za pomocą innego medium. Nie ma nawet za bardzo jak śledzić te zapytania na chwilę obecną, można jedynie spekulować.
    Google nie zapewnia żadnego wskazania / rozróżnienia między wyszukiwaniem tekstowym (normalnym) lub głosowym. Możesz jedynie przeglądać dane wyszukiwania (Googles: Search Console, Analytics i reklamy oraz potencjalnie dzienniki dostępu do serwera, dla kilku podanych haseł wyszukiwania) i próbować zidentyfikować zapytania typu long-tail i te, na które optymalizowałeś klienta tylko pod VS.

    Nie pamiętam już czy to Nostradamus, czy Search Engine Jurnal (czy ComScore, czy CampaignLive, czy Quora) przepowiadali, że do 2020 roku liczba zapytań głosowych pyknie na szalone 50%! Coś nie pykło, a już na pewno nie w zapytaniach komercyjnych.

    Z kolei głośniki Amazon miały być dostępne w co 2 domu (ja nie mam, somsiad na pewno tez nie bo woli w Passata i Harnasie ładować) więc i tu tak nie bardzo ten postęp ruszył z kopyta. Co poszło nie tak?

    Statystyk za 2019 jeszcze nie ma – za wcześnie. Póki co internet wypakowany jest powielanymi wszędzie predykcjami na 2019 – a najciekawsze imho znajdziecie tutaj, w serwisie QuoraCreative. Jest to co prawda odświeżony artykuł z początku ubiegłego roku, ale dane – choć już wiemy że fikcyjne – dość ciekawe.

    Wiemy natomiast że wielkiego bumu wciąż nie ma – owszem, jest powiew świeżości, ale nie zrewolucjonizowało to naszego życia ani pracy w SEO.

    Epilog.

    Pewnie część z Was się ze mną nie zgodzi, ale zdecydowałem się napisać ten nudnawy wpis, ponieważ w pracy codziennej spotykam się z serwisami i specjalistami SEO, którzy ciągle mówią o wyszukiwaniu głosowym, optymalizują i dziady odprawiają nad stronami klientów, kupując ich zaufanie, a … page speed 11/100, meta dane w 40% przypadków za długie, mikroformaty? nie da sie – o badziewnym linkowaniu z for i katalogów nie wspominając. Patrzymy na horyzont, nie patrzymy pod nogi.

    Osobiście uważam że wyszukiwanie głosowe w Polsce to póki co plankton, a wszystko to, co jest tematem takich wyszukań to w większości „jak”, „gdzie”, „kto”, „ile” (i inne zapytania o wiedzę) a także wskazówki dojazdu oraz w mniejszej ilości – zapytania komercyjne.

    Czy warto  optymalizować sajt pod VS? Na pewno tak, jeśli wszystkie inne potrzeby z piramidy SEO-maslowa mamy zaspokojone. Ale wciskanie klientowi nawijki, że to must-have, że rewolucja, że trzeba robić, że ten segment puchnie – to delikatnie mówiąc mrzonki.

    Ta era z pewnością nadejdzie, ale w mojej ocenie – jak mówił duży śniady pan do Russela Crowe w filmie Gladiator: „Not yet, not yet”.

  • 102 SEO porady na 2018 rok i nie tylko

    102 SEO porady na 2018 rok i nie tylko

    Nie wiem czy jest jeszcze coś nowego i odkrywczego, co nie zostało powiedziane, napisane czy przewałkowane po stokroć przez #branzaSEO, ale wiem też jak działa nasz „fach” i co trzeba robić, aby się jakiegoś ruchu dorobić – nie wspominając o zwykłej frajdzie, jaką daje czasem dzielenie się wiedzą dotyczącą SEO (szok, niedowierzanie, tysiące pytań bez odpowiedzi), bo sam się kiedyś uczyłem (i wciąż to robię), a blogowanie o tych tematach traktuję nieco jak pisanie pamiętnika – z tym, że to jest bardziej hetero ;)

    No ale do rzeczy.

    Końcówka i początek każdego roku od zarania dziejów, nacechowane są swoistym zalewem podsumowań minionego i prognoz na nadchodzący. Nie inaczej jest w SEO/SEM świecie – wszak algo się zmienia niczym kształty Jenifer Lopez na przestrzeni lat (gimby nie znajo).

    Z tym, że ten wpis nie do końca o tym będzie.

    Poniżej, szczęśliwy czytelniku, znajdziesz samo gęste, w postaci nieco ponad 100 zwyczajnych porad i dobrych praktyk SEO, które są w większości evergreenami (tak, to clickbait z tym 2018 ;) ) i są uniwersalne. Działały w 2017, będą działały w 2018 i pewno jeszcze za rok. Korzysta z nich niemal cały świat i bankowo dla większości są oczywiste – ale pamiętajmy że nie każdy jest starym SEOwygą i nie każdy ma już 50 letnie doświadczenie w marketingu internetowym, stąd też przybijam e-piąteczkę z tymi początkującymi i zachęcam do lektury.

    Wiele taktyk SEO, które działały kiedyś, dziś już nie ma zastosowania. Żadne to odkrycie, ale nie o to chodzi – chodzi o fakt, że ci, którzy nie zaczynali przed 2013 rokiem na ten przykład, mogą zwyczajnie (jeszcze) nie znać dokładnie drogi samuraja, jaką przeszliśmy i czego nas to nauczyło.

    Cały czas pojawiają się nowe taktyki, które szczególnie skupiają na sobie uwagę. Nie zawsze jednak te fajne i modne techniki będą nadawały się akurat dla Ciebie oraz Twojej strony.

    Stąd pomysł na tę listę.

     

    Lista uniwersalnych SEO porad

     

    Oto tytułowa lista 102 SEO-wskazówek, które są nisko wiszącymi owocami i pomogą Ci ruszyć się z miejsca – w pełnej symbiozie z wytycznymi dla Webmasterów Google (kolejność w zasadzie przypadkowa):

     

    1. Content jest królem, backlinki to królowa

    Taaa, nuda – no ale prawdziwa. Mówi się też, że gdzieś tam w rodzinie królewskiej pojawia się też kontekst, a także wideo, które może być niezłym księciuniem. Youtube jest obecnie numerem #2 po Google – jesteśmy leniwi (sam wybrałbym obejrzenie tych porad na YT, niż czytanie tego tekstu :)

    2. Buduj profil linkowy w oparciu o zasady white-hat

    Jeśli Google Cię nakryje na spamowaniu to zdewaluuje wszystkie Twoje linki, nie tylko te szkodliwe. Przelicz to szybko w głowie i sam odpowiedz sobie czy warto.

    3. Googlebot nie wspiera indeksowania URL-i z „#”

    W ten sposób tworzy się tzw. kotwice tekstowe, tak popularne dziś przy stronach typu onepager (longpage), które nota bene są suabe pod SEO – nie linki.

    4. Miej na uwadze nowe indeksowanie – mobile-first index

    Pamiętaj o optymalizacji SEO pod mobile. Użyj narzędzi Google Search Console – „Pobierz i zrenderuj”, żeby zobaczyć jak boty wyszukiwarki Google widzą Twoją stronę w wersji desktopowej, a jak w wersji mobilnej.

    5. Nie stosuj schematu indeksowania AJAX

    Tej technologii Google mówi „papa”. Migruj witryny, które opierają się na indeksowaniu AJAX. Pamiętaj: usuń fragment „meta”.

    6. Nie szalej z linkami „charity”

    Przekazujesz darowizny na cele charytatywne i organizacje non-profit w zamian za backlink do Twojej strony? – To jest niezgodne z wytycznymi Google dla webmasterów. Just sayn’ :)

    7. Rób dobre pliki sitemap.xml

    W sitemapach umieścisz do 50 000 adresów URL na jedną mapę witryny, ale możesz stworzyć skompresowaną sitemapę do 50 MB, nie jak kiedyś do 10 MB.

    8. Możesz posiadać więcej niż jedną sitemapę

    Jeśli chcesz skupić uwagę Google podczas indeksowania na określonych sekcjach strony, stwórz osobną mapę witryny. Możesz taką mapę przygotować dla obrazów, filmów, profilów i wpisów na blogu.

    9. Dodaj ściechę do sitemap.xml w robots.txt

    Może i oczywiste, ale 9/10 sajtów losowo wyciągniętych z netu tego nie ma.

    10. Google wyświetla emoji w wynikach wyszukiwania

    Rozbudowane emotikony mogą odegrać dużą rolę w wyszukiwaniach lokalnych. Potrafią też wpływać na CTR – fajnie opisane w tym artykule na SEJ.

    11. Sprawdź skąd jest Twój lokalny klient

    Jeśli prowadzisz biznes stacjonarnie, skorzystaj z raportów odległości i wizyt w sklepie, dostępnych w Google AdWords, żeby sprawdzić, które regiony geograficzne i lokalizacje użytkowników napędzają najwięcej zakupów w Twoim sklepie.

    12. Opracowując frazy pamiętaj o pytaniach

    Podczas analizy fraz kluczowych, uwzględnij zapytania o wiedzę. Popularność „answer box” rośnie, a za drzwiami czai się także wyszukiwanie głosowe, które w Bolandzie także z czasem zyska na znaczeniu. Wyszukiwanie głosowe będzie ważne dzięki Google Answers i indeksowi mobile-first.

    13. Monitoruj linki przychodzące

    Odkąd Pingwin działa w czasie rzeczywistym, ważne jest, żeby monitorować linki przychodzące w Google Search Console (Ruch związany z wyszukiwaniem -> Linki do Twojej witryny) i co jakiś czas użyć Disavow Tool jeśli będzie taka konieczność.

    14. Pomyśl o AMP dla Mobile-First Index

    Aby przygotować się na mobile-first indeks, zwiększ ruch z wyszukiwań mobilnych, uruchom przyspieszoną stronę mobilną AMP lub Progressive Web App (PWA). Google będzie wyświetlać Twoje strony AMP lub PWA w indeksie mobilnym, jeśli nie posiadasz wersji mobilnej witryny. Upewnij się, że najważniejsze treści i linki znajdują się na stronach AMP i PWA.

    15. Jeśli AMP to z HTTPS

    Jeśli nie przełączyłeś się jeszcze na HTTPS, a korzystasz ze strony AMP, wkrótce będziesz musiał to zmienić. Maile Ohye z Google obwieściła światu, że HTTPS będzie wymagany dla AMP, ale John Mueller stwierdził ostatnio, że nie jest to jeszcze wymogiem AMP.

    16. Ale ogólnie migruj na https jeśli możesz

    Owszem, to nie taka tam drobna zmiana, ale też nie rocket science. Przenieś swój serwis na https, a kiedy migrujesz swoją stronę z HTTP na HTTPS, nie wprowadzaj jednocześnie żadnych innych zmian w swojej witrynie, poza jedną – zanim przełączysz stronę z HTTP na HTTPS, zmień linki wewnętrzne na HTTPS. Google zakłada, że nic nie zmieniło się w obrębie Twojej strony. Jeśli dasz robotom nowy protokół, a dodatkowo szereg nowych rzeczy do zaindeksowania, Google może mieć trudność z zaznajomieniem się ze wszystkimi zmianami. Daj staruszkowi trochę czasu na ogarnięcie tego, co się właśnie stało :)

    17. Wzmiankowanie (co-citation) jest dobre

    Wielu specjalistów SEO uważa, że niepowiązane linkiem cytaty treści nie przynoszą stronie żadnej wartości. Jednak Gary Illyes w tym wywiadzie  zasugerował, że widzi przyszłość w niepodlinkowanych cytatach. Zatem każda wzmianka Twoich treści to chyba dobra wzmianka?

    18. Katalogi SEO – nie przeginaj

    Temat co prawda bardzo żywy na grupach, ale jeśli mnie spytasz to pełne katalogowanie SEO, jakie znaliśmy jeszcze kilka lat temu to pieśń przeszłości. Trzymaj się tylko tych największych i jakościowych NAP’ów (np. Zumi, PF, PKT itp), oraz branżowych – tych, które są odpowiednie dla Twojej marki (i trzymają parametry). Pamiętaj aby w każdym mieć unikatowy opis i takie same dane kontaktowe.

    19. Sitewide – Srajtwide

    Linkowanie sitewide to strata Twojego czasu. Oczywiście, jak wrzucisz link do szwagra w stopkę czy w banerek na sidebarze to świat się nie zawali – ale niewiele Ci to da. Linki ze stopki i headera nie posiadają zbyt dużej wagi. Nie używaj też linków z widgetów do budowania swojej taktyki linkowania. Jeśli zamierzasz używać widgetów, niech będą one narzędziem do budowania świadomości marki i pozytywnego doświadczenia użytkowników. Więcej na blogu webmasterów Google.

    20. Zaplanuj strukturę linkowania wewnętrznego

    Upewnij się, że struktura wewnętrzna linków Twojej strony jest jasna i klarowna. Jak ustaliliśmy już w punkcie #15 powyżej, sitewide to strata czasu. Dlatego linkowanie wewnętrzne w obrębie body Twojej witryny pozwoli botom Google sprawniej poruszać się po stronie i tylko w ten sposób stworzysz fajny linkjuice.

    21. Canonicale nie ratują budżetu indeksowania

    Wyszukiwarki muszą również crawlować duplikaty, żeby stwierdzić, że są one faktycznie duplikatami. Guess what – Twój Crawl Budget (co to jest cralw budget?) pozostaje wciąż taki sam.

    22. Zachowaj szybkość witryny na poziomie 2-3 sekund

    Oczywiście jeśli to możliwe – obowiązuje tu zasada dążenia do ideału. Page speed, zarówno mobiletowy jak i desktopowy jest jednakoż bardzo ważny.

    23. Zamień adres URL swojego Twittera na Twitter Card.

    Banalne? Jednak wciąż ludzie tego nie robią ;)

    24. To samo tyczy się Facebooka

    Dodaj znaczniki Open Graph, żeby zoptymalizować wyświetlanie postów na Facebooku.

    25. Pomyśl o Instagramie

    Jeśli jesteś marką obecną w e-commerce, a nie używasz Instagrama, najwyższy czas zacząć. Bazując na sukcesie Instagrama i jego funkcjach związanych z zakupami (opisane fajnie na ich blogu), zaczynają one być wprowadzane w tysiącach firm, które sprzedają odzież, biżuterię czy produkty kosmetyczne.

    26. Branża turystyczna? Jest fajna opcja od Google

    Google uruchomił funkcję planowania podróży  w ramach Knowledge Graph, więc jeśli prowadzisz biznes lokalny lub firmę turystyczną, możesz tworzyć przewodniki dla użytkowników.

    27. Zainwestuj w obsługę klienta na Facebooku

    Możesz sprzedawać i kupować produkty oraz usługi przez aplikację Messenger. Weź przykład z firmy Everlane – ona robi to dobrze.

    28. Bądź w LinkedIn.

    LinkedIn przeżywa boom i jest na prawdę świetnym medium społecznościowym. Ma też świetny potencjał B2B.

    29. Utrzymuj aktywność w Google My Business

    Zwłaszcza teraz, gdy ostatnie wpisy widać w snippecie GMB po prawej stronie SEPR na frazy brandowe.

    30. Skorzystaj z wyników Google Search Live

    Głównie dzięki stronom AMP, znacznikom strukturalnym i kanałowi ATOM XML. Następnie wypełnij ten formularz.

    31. Jeśli prowadzisz biznes lokalny i korzystasz z Facebooka

    Określ geograficzne elementy swoich postów live na Facebooku, żeby uwzględnić lub wykluczyć określone lokalizacje.

    32. Nie trzymaj domen w ukryciu – niech się indeksują

    Zaindeksowany wiek Twoich domen od zawsze był ważnym czynnikiem rankingowym. Jeśli jesteś nowicjuszem, może być Ci ciężko konkurować z witryną, która działa już od 10 lat.

    33. Pozbądź się słabej treści, albo ją przeredaguj

    Niskiej jakości content nie przynosi żadnych korzyści Twojej stronie, wręcz ciągnie ją w dół. Udowodniono, że treści o dłuższej i bogatszej formie mają lepsze wyniki wyszukiwania. Pamiętaj: 2000 słów to statystycznie najbardziej trafna odpowiedź na większość pytań i zagadnień. Podczas pisania tekstów sprawdzaj pisownię i gramatykę. Błędy, co prawda, nie wpłyną na pozycję strony w wynikach wyszukiwania, ale mogą wywrzeć złe wrażenie na użytkownikach.

    34. Unikaj duplikacji treści

    Posprzątaj zduplikowane treści w obrębie swojej witryny i poza nią. Rozprawiając się z nimi, usuwasz skradzione treści lub duplikaty na swojej stronie. Jeśli duplicate content znalazłeś na innych witrynach, napisz e-mail do webmastera z prośbą, żeby usunął duplikat, lub dodaj link do pliku disavow. Pamiętaj też o ustawianiu tagu rel=”canonical”

    35. Zbieraj dobre opinie

    Wypowiedzi klientów zyskują na znaczeniu – nie tylko wśród użytkowników, ale i w wyszukiwarce. Przygotuj plan, w którym zdobędziesz od swoich klientów recenzje i opinie dotyczące produktów. Wyszukiwarki wykorzystują je do przypisywania wartości stronom, co z kolei prowadzi do większej liczby konwersji. Podpowiedź: zniżka x% za pozytywną opinię na Google lub Facebooku zawsze robi robotę.

    36. Sprawdź źródła, które zwiększają bounce rate

    Prześledź, z których podstron użytkownicy opuszczają Twoją witrynę najczęściej. Możesz to zrobić analizując strony wyjścia. Dlaczego użytkownicy odchodzą? Pomyśl nad zmodernizowaniem stron wyjścia, żeby wydłużyć czas przebywania użytkowników na stronie.

    37. Niski CTR? Sprawdź meta opisy

    Jeśli zauważyłeś w raporcie analityki wyszukiwania Google Search Console, że współczynnik klikalności jest niski, spróbuj przeredagować meta opisy.

    38. Stary content potrafi dobrze grzać

    Czasami stare treści nadal generują ruch dla strony i ciężko je zepchnąć niżej. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, rozważ utworzenie nowego posta z podobną treścią lub zajawką nawiązującą do starego wpisu, żeby przyciągnąć nowy, świeży i bardziej trafny ruch.

    39. Korzystaj z komendy site:

    Sprawdź dokładnie czy Twoje strony, które chcesz zmonetyzować, są indeksowane przez „site:domain”. Zerknij też, czy nie zostały zaindeksowane podwójnie – takie indeksowanie może prowadzić do zduplikowania contentu.

    40. Pamiętaj o zasadach H1

    Jak mówi stara szkoła: jedna podstrona powinna posiadać jeden nagłówek H1. Nie stosuj wielu nagłówków H1 na jednej stronie – choć w HTML5 wygląda to już nieco inaczej, tam dopuszcza się więcej H1 „na legalu”. Jednak w myśl doniesień, śmiałość w zwielokrotnianiu nagłówków h1 (w mojej ocenie) powinniśmy ograniczyć do niezbędnego minimum. Nie ma jednej złotej zasady. Niektórzy dumnie korzystają z zalet outline’nu w HTML5 i są zadowoleni z efektów. [Dzięki Paweł Bugno za czujność i erratę :) ]

    41. Pamiętaj o zasadach H2

    Nagłówki H2 mogą występować kilka razy w ramach jednej podstrony, ale nie powinny występować przed H1. Używaj ich jako śródtytułów i niechaj zawierają frazy kluczowe!

    42. Strony FAQ zyskują na znaczeniu

    Przewertuj swoje FAQ (no chyba że nie posiadasz – to wtedy stwórz a potem przewertuj za jakiś czas dla zasady). Żeby uzyskać większą ekspozycję na frazy z długiego ogona, przepisz te strony uwzględniając frazy, na których Ci zależy. Standard.

    43. Patrz na TR, DA, UR czy co tam lubisz

    Odkąd Google podstępnie skitrało PageRank, nie możesz dopasowywać do niego swoich wysiłków SEO, o kupowaniu na allegro fajnych paczek z linkami nie wspominając ;) Używaj narzędzi SEO takich jak Majestic Trust Rank, Moz Domain Authority lub Ahrefs URL Rating, gdy porównujesz swoją witrynę do stron innych marek lub konkurentów. Co prawda te rankingi nie zastępują PageRank Google, ponieważ nie są w 100% dokładne, ale stanowią dobry punkt wyjścia no i zawsze jest się do czego przyczepić gdy ktoś oferuje Ci publikację za pińcet, a parametry nie przekraczają 10/100 :)

    44. Dbaj o UX i usability

    Wiele nowych trendów w projektowaniu stron internetowych (np. strona z efektem paralaksowego przewijania) musi być dostosowanych do najlepszych praktyk SEO, np. w obszarze paginacji. Słowem: nie rób zmian tylko pod użytkownika lub tylko pod wyszukiwarkę – dostosowuj swój idealny sajt pod obu tych odbiorców, bo na cóż zda się super wypromowany serwis, na którym nie idzie skonwertować, choćby człowiek nie wiem jak się starał?

    45. (H)ALT! Unterschrift Bitte!

    Nie zapomnij o atrybutach ALT dla obrazów zanim opublikujesz post. Spróbuj również w opisach alternatywnych umieścić odpowiednie frazy kluczowe. To może i oczywiste, ale statystyki mówią coś zupełnie innego :)

    46. Stosuj tag rel=canonical

    Upewnij się, że wszystkie strony, z których ktoś może skubnąć Ci treść, lub które mogą być cytowane lub paść jakiejkolwiek innej formie duplikacji, posiadają tag rel=canonical wskazujący wyszukiwarkom stronę nadrzędną. Canonicale pomagają zredukować zamieszanie wokół strony, gdy inna witryna kradnie Twoją treść i tym samym produkuje duplicate content. Jeśli posiadasz produkty z podobnymi do siebie opisami i nazwami, użyj tagu canonical zamiast przekierowania adresu. Aha, niech Ci nie przyjdzie do głowy ustawić canonicala wszystkich podstron na stronę główną (wiem, to dziwne ale się zdarza).

    47. Uporządkuj dynamiczne adresy URL

    Jeśli Twoje adresy URL są adresami dynamicznymi (na przykład takimi: www.jakas-tam-strona-czy-cos-nie-wiem-co-tam-masz.pl/produkt/?filter-size=42-color=red), musisz dostosować parametry w Google Search Console do tego, jak chcesz, żeby Google indeksowało Twoją stronę. W tym przypadku ograniczasz również duplikowanie treści.

    48. www i bez www – adres kanoniczny

    Pamiętaj aby wybrać jedną wersję, a drugą przekierować na tę wybraną. Dodatkowo – konfigurujesz Google Search Console po raz pierwszy? Pamiętaj, żeby dodać obie wersje swojej witryny: z www i bez www. Gdy to zrobisz, ustaw preferowaną wersję witryny także i tam.

    49. Masz jakieś subdomeny?

    Podobnie jak w poprzednim punkcie, jeśli posiadasz wiele subdomen, umieść je w Google Search Console jako nowe właściwości, żeby uzyskać wszystkie dane na ich temat.

    50. Wiele odmian treści

    Jeśli tworzysz nowe treści, zastanów się, jak można przenieść je do formatu wideo, live streamu na Facebooku czy prezentacji na Slideshare itp.

    51. Nie zapomnij dodać swojego adresu IP w Google Analytics

    Nie wiem jak to skomentować ;) Just do it.

    52. Uważaj z reklamami na mobile

    Usuń wyskakujące okienka i reklamy pełnoekranowe z wersji mobilnej strony. Od kiedy Google ogłosił w styczniu 2017 roku, że będzie nakładał kary na strony stosujące natrętne pop-up’y i okna full screen, raczej unikamy takich rozwiązań na małych ekranach.

    53. Przeglądaj backlinki konkurencji

    Wyłapuj te mocniejsze i najzwyczajniej staraj się tam jakoś wbić ze swoim sajtem. Stara jak węgiel i skuteczna ja AK47 technika.

    54. Sprawdzaj także ich treści

    Kiedy zastanawiasz się nad tym, jaki rodzaj treści stworzyć, użyj narzędzi, takich jak np. BuzzSumo, żeby sprawdzić najlepsze treści swojej konkurencji.

    55. Influencer może pomóc – ale nie zawsze

    Jeśli pracujesz z influencerem, zawsze zawieraj z nim umowę. Chcesz mieć pewność co do tego, czego on oczekuje od Ciebie i czego Ty chcesz od niego.

    56. Porządek w CSS muss sein!

    Jeśli ukrywasz „divy” w swoich arkuszach CSS, skończy z tym i posprzątaj w kodzie strony. Łącz arkusze CSS i minimalizuj je (w WordPressie zrobisz to wtyczką).

    57. Fresh, dynamic content

    Świeży content może nieco dopalić Twoje rankingi. Nie musi to być nowa treść na Twojej stronie głównej. Może ona pochodzić np. z Twojego bloga. Dodawanie newsów jest niezmiernie ważne z punktu widzenia SEO – to także świetny pomysł na „upychanie” dodatkowych fraz, odpowiedzi na pytania pod knowledge graph oraz zwykłe budowanie zaangażowania i ściąganie ruchu.

    58. Pamiętaj o breadcrumbs

    Dodanie okruszków do strony nie tylko poprawi Twoje SEO, ale też wrażenia użytkowników.

    59. Łańcuchy przekierowań są złe

    Unikaj długich łańcuchów przekierowań, żeby wyszukiwarki mogły szybciej przeszukiwać Twoją witrynę.

    60. Dbaj o jakość zdjęć

    Z jednoczesną troską o ich rozmiar i wagę! Jeśli umieszczasz obrazy – zadbaj o to, żeby było coś na nich widać. Tego typu obrazy lepiej się skalują, a co za tym idzie, zapewniają lepszą jakość obrazu na różnych urządzeniach i rozdzielczościach. Większość z nas jest wzrokowcami – ledwo widoczne miniaturki nie sprzedają.

    61. Stosuj rel=”nofollow”

    Linki nofollow były pierwotnie używane do oznaczania płatnych linków. Obecnie, większość stron używa nofollow do linków wychodzących, które odsyłają do witryn niskiej jakości lub tych, z którymi nie chcą dzielić się „szmocą”. Zablokuj tym tagiem wszystkie externale, które nie zasługują na splendor Twojej domeny.

    62. Allo, Allo!

    Odkąd Google uruchomiło aplikację Google Allo, warto zainteresować się tym, jak zwiększyć jakość opinii i recenzji własnego lokalnego biznesu. Firmy w najbliższym sąsiedztwie z super opiniami zyskują najwyższy priorytet. I owszem, ten komunikator nie przebije się zupełnie – ale to produkt i ciekawostka Googlowa. A poza tym opinie są ważne!

    63. Take a NAP

    Upewnij się, że Twój NAP (name, address, phone) w lokalnych cytowaniach jest taki sam we wszystkich kanałach. To ważne dla wzmiankowania, które opisałem gdzieś wyżej.

    64. Dłuższy meta title

    Zdecydowanie warto wyrównać do nowych standardów, czyli ~70 zzs lub 600px na desktopie – i 78 zzs dla mobile. Fraza kluczowa maksymalnie 3 razy.

    65. Dłuższe meta description

    Nie zapomnij o meta description – i tu były zmiany, które warto nadgonić: na dekstopie to teraz nawet 320 zzs, co daje niekiedy 4-6 linijek tekstu! Na mobile to 172 zzs, więc jest moc.

    66. Hosting też ma znaczenie

    Posiadanie domeny hostowanej prywatnie nie wpłynie na wyniki Twojej strony, ale gdy korzystasz ze współdzielonego hostingu, Twoja strona może się słabiej indeksować. Indeks wyszukiwarek bazuje na adresach IP i gdy tych adresów pojawia się wiele, wyszukiwarki dostają zbyt dużo sygnałów. Słowem: oszczędność nie zawsze popłaca.

    67. PPC to świetny poligon testowy

    Chcesz przetestować swój sajt? Jego UX, łatwość konwersji i usability? Jeśli chcesz pojawić się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania, uruchom płatną kampanię na słowa kluczowe związane i niezwiązane z Twoją marką, na które chcesz się pozycjonować. Wypróbuj je i eksperymentuj z nimi, żeby ustalić, które frazy kluczowe działają na Twoją korzyść, sprawdź jak to wszystko gra i czy użytkownik sobie radzi z serwisem – a następnie zaimplementuj najlepsze frazy w SEO dla wyników organicznych, wcześniej upewniając się że wyeliminowałeś wszystkie ewentualne błędy.

    68. Zapomnij o ścisłym dopasowaniu

    Nie musisz używać słów kluczowych w dopasowaniu ścisłym. Google potrafi powiązać słowa zbliżone tematycznie dzięki wyszukiwaniu semantycznemu.

    69. Gęstość słów kluczowych jest passee

    Jeśli próbujesz stworzyć strukturę segmentów słów kluczowych bazując na ich gęstości, daj se spokój. Gęstość słów kluczowych już od dłuższego czasu nie ma żadnego znaczenia.

    70. Grupuj frazy kluczowe

    Nie optymalizuj podstron pod jedną frazę kluczową – łącz je w grupy, synonimizuj, odmieniaj. Jeśli linkujesz wewnętrznie, nie musisz używać w linkach swoich słów kluczowych. Ale na pewno okaże się pomocne, jeśli treści otaczające link będą związane z głównymi słowami kluczowymi.

    71. Call to action

    Na każdej podstronie tak ze dwa razy – above the fold i below the fold. Spersonalizuj call to action na podstawie odnośników. Możesz też użyć do tego lokalizacji i słów kluczowych z zapytań.

    72. Śledź każdy ruch użytkownika

    Sprawdź HotJar czy inne narzędzie do generowania heat mapy i śledzenia kliknięć. Podstawy znajdziesz także w Analyticsie i przeglądarce Chrome. Możesz też zaimplementować na swoich stronach AMP śledzenie przewijania, które dostępne jest w Google Tag Manager.

    73. Cacheowanie jest ważne

    Gdy pracujesz z influencerami lub umieszczasz swoje treści na innych stronach internetowych, sprawdź kiedy ostatnio były one cache’owane za pomocą komendy „cache: URL”. Jeśli od ostatniego cache’u minęło więcej niż miesiąc – umieść swój content w innym miejscu.

    74. Głosowe zapytania lokalne

    Zapytania głosowe z uwzględnieniem lokalizacji będą coraz popularniejsze. Rozważ umieszczenie takich wyrażeń, jak np. „blisko mnie” lub „w okolicy”, w treści i strategii reklamowej. Buduj treści w tonie konwersacyjnym, żeby pojawiać się w wynikach na zapytania głosowe.

    75. Share, like, follow

    Zakładki społecznościowe nadal mają znaczenie, ale rozwijają się przede wszystkim w kierunku społeczności. To, jak angażujesz się w sieci społecznościowe jest jednoznaczne z tym, jak być może zaangażują się w Twoją markę inni użytkownicy. Ułatw im to poprzez szybki dostęp do najważniejszych „social signals” bezpośrednio w Twojej witrynie.

    76. Wyszukiwanie wizualne? Pinterest.

    Detaliści i marki e-commerce powinny włączyć wyszukiwanie wizualne do swojej strategii marketingowej. Pinterest jest liderem w wyszukiwaniu wizualnym. Daje on możliwość uwydatnienia fragmentu obrazu a następnie stworzenia zapytania adekwatnego do fragmentu, dzięki któremu będzie ono mogło zostać wyszukane. Google Lens i inne aplikacje również wkraczają do tej gry. Powoli.

    77. Chatbot is a good bot

    Dzięki sztucznej inteligencji obserwujemy wzrost liczby chatbotów. Chatboty umożliwiają markom interakcję z ich konsumentami w bardziej ludzki sposób. H&M jest przykładem marki, która dobrze wykorzystuje chatboty.

    78. Nowa domena – krótka domena

    Jeśli wybierasz nazwę dla domeny – postaraj się nie przekroczyć 15 znaków. Krótsze domeny są łatwiejsze do zapamiętania.

    79. Pisz własne opisy produktowe

    Jeśli prowadzisz sklep internetowy, nie używaj opisów produktów dostarczanych przez ich producenta. Poświęć czas na przeredagowanie opisów tak, aby zaangażować użytkownika i wyszukiwarki… oraz mieć coś oryginalnego, w przeciwieństwie do pozostałych 78 resellerów, którzy dostali od hurtowni ten sam stock produktowy.

    80. Kara ręczna, czyli filtr

    Dziś to już nie tylko pokłosie inwestycji w SWL. Powodów może być więcej – w tym także atak hakerski czy nieuczciwa konkurencja. Jeśli zauważyłeś nagły spadek ruchu na Twojej stronie, może być to spowodowane karą od Google. Sprawdź w Google Search Console, czy nie dostałeś powiadomienia o nałożeniu kary ręcznej.

    81. Spadki to nie zawsze Twoja wina

    Z Google się nie wylatuje (no, poza banem). W Google zamieniasz się miejscami z bliższymi lub dalszymi sąsiadami. Nagły spadek w ruchu na stronie może też być skutkiem utraty słów kluczowych. Sprawdź, czy Twoja konkurencja nie zaczęła pozycjonować się na podobne frazy kluczowe co Ty, publikując nowe treści. To, że Twoja domena spadła z 3 na 8 pozycje nie zawsze znaczy że Ty coś źle zrobiłeś/nie zrobiłeś wcale – to może zwyczajnie oznaczać, że ktoś zrobił coś lepiej lub zwyczajnie zainwestował więcej.

    82. Progressive Web App (PWA)

    Przetestuj Progressive Web App (PWA) w kontekście nowego indeksu mobile-first. PWA dostarczy stronę mobilną, jeśli użytkownik wejdzie na nią ze swojego smartfona. Duże marki, takie jak The Weather Channel już to testują, a Ty nie chcesz zapewne pozostać w tyle. PWA są korzystne dla marek, które generują przychody dzięki reklamom. To doskonała alternatywa dla AMP.

    83. Długi ogon – lepsza konwersja

    Nic odkrywczego, ale tak często o tym zapominamy (no dobra, nie my – to klienci). Jak myślisz, z której frazy Twój klient – stomatolog będzie miał lepszą konwersję: „dentysta” czy „dentysta Warszawa Praga Północ„?

    84. Guest blogging

    Posty gościnne nie są najlepszym sposobem na budowanie profilu linkowego, ale są dobre do tworzenia treści i zaangażowania. Warto czasem wpuścić kogoś do siebie.

    85. Local Inventory Ads

    Możesz zachęcić użytkowników do przeglądania Twojego lokalnego sklepu za pośrednictwem Google, jeśli skorzystasz z jego programu Local Inventory Ads.

    86. Konkurencja między Twoimi stronami

    Jeśli posiadasz wiele stron konkurujących ze sobą o podobne słowa kluczowe, rozważ połączenie ich treści w jedną, długą, bogatą formę. Dbanie, linkowanie i promowanie np. 4 serwisów może zakończyć się tym, że żaden z nich nie będzie zadbany w 100%. Czasem warto zrobić coś raz a porządnie.

    87. Kanibalizacja słów kluczowych

    To popularne i pracogenne zjawisko – lepiej unikaj go od samego początku, planując strukturę i tworząc treści. Zaoszczędzisz w ten sposób sporo czasu i pracy przy odkręcaniu tego.

    88. Bing Webmaster Tools

    Pewnie wiele tego nie będzie, ale może jakiś zabłąkany użytkownik, który wklepie coś do okna przeglądarki na świeżo zainstalowanym Windowsie zechce kliknąć w Twój link? Zrób to niezbędne minimum i dodaj swoją witrynę do https://www.bing.com/toolbox/webmaster

    89. Sprawdzaj błędy indeksowania

    Błędy 404 to często utrata cennego linkowania oraz marnotrawstwo crawl budget. Sprawdzaj regularnie Search Console czy ich nie przybywa.

    90. Odpytaj nagłówki http i zrób przekierowania

    Sprawdź wszystkie najpopularniejsze wariacje i upewnij się, że nie masz tam odpowiedzi 404. Polecam https://httpstatus.io/

    91. Stosuj dane strukturalne

    Mikroformaty i mikrodane zgodne ze Schema.org to absolutny must have – wybierz te, które pasują do Twojej witryny i po implementacji sprawdź koniecznie testerem Googlowym.

    92. Nie kupuj social signals

    Niech Cię nie zwiedzie dobra promo cena na Allnegro – lajki z Indii i Pakistanu to syf.

    93. Ukryj jałowe treści noindex, nofollow

    Regulamin, polityka prywatności, polityka cookies, strona logowania, koszyk itd itp – po co Google ma tracić na to prąd?

    94. Javascript do footera

    Co się da, jeśli się da – przenieś skrypty JS z sekcji head do sekcji footer. Sprawdź jednakoż, czy nie wykrzacza to witryny ;)

    95. Pamięć podręczna przeglądarki

    Wykorzystuj ją. Przyspiesza ładowanie witryny – pomaga tym samym użytkownikom a i daje pozytywny sygnał wyszukiwarce.

    96. Określ wersję językową

    Wiem, to banalne – ale zdziwiłbyś się ile witryn bez href langu trafia do nas do optymalizacji. Pamiętaj aby ustawić to także w GSC.

    97. Bądź na Twitterze

    Pamiętaj, że w myśl umowy podpisanej między Big G a ćwierkaczem, 300 milionów użytkowników generuje tweety, które są indeksowane w SERP. Nie wspominając już o linku z serwisu, który w zamierzchłych czasach czasach page Ranku, jako jeden z niewielu, posiadał wartość 10! ;)

    98. Najlepsza opinia? 4,8/5!

    Tak, tak, „naukowcy z Ameryki odkryli…” ;) Coś w ten deseń – jak jest za nisko: dupa. Jak za idealnie: też kręcą nosem. Także jedna niższa ocena to wcale nic złego.

    99. Zabezpiecz się przed atakami

    Aktualizuj CMS, zmieniaj co jakiś czas hasła (i daj się ponieść) no i generalnie uważaj co robisz – dźwignięcie się po ataku hakerskim bywa czasami trudne, jeśli przegapisz odpowiedni moment.

    100. Pisz, publikuj, linkuj

    To dziś główny klucz do sukcesu – twórz treści na blog, na media społecznościowe, content marketingowo i jak tylko się da. Przestrzegaj zasad copywritingu SEO i zawsze sprawdzaj gdzie publikujesz treści.

    101. Nie linkuj z Forbes’a

    Podobno nie działa (says Google) :) No chyba że jesteś idealistą i chodzi Ci o coś więcej niż sam link – to wiadomo, go for it ;)

    102. Nie walcz z algorytmem – współpracuj z nim

    Tu podzielę czytelników na dwie grupy, ale cóż – ja reprezentuję tę hippisowską część branży: żyjemy sobie z algorytmem w symbiozie niczym borowik szlachetny i dąb ;) Nie walczymy ze sobą, staramy się zrozumieć i tolerować. No – przynajmniej ja :D

     

    Pewnie przescrollowałeś – przesz wiem – ale żyję w przekonaniu, że może mimo wszystko komuś się to przyda na początku drogi SEO – samuraja.

    Sam kiedyś jarałem się niczym Rzym w ’64 gdy w ręce wpadło jakieś syte podsumowanie, lista czy skondensowana odpowiedź na 100 pytań jednocześnie – cieszyłem się że komuś się chciało, że się podzielił i dzięki takiemu brykowi ja dowiedziałem się czegoś nowego :)

     

    Imgur.com

     

    Tradycyjnie zachęcam do komentowania, dissowania i flejmowania – no i być może coś pominąłem, to dopiszcie śmiało w komentarzach ;)

    ***

    edit:
    Przychylam się do sugestii Pawła Gontarka – lista w PDF dostępna pod tym linkiem, może komuś się przyda.

  • SEO: The Movie, czyli pierwszy film dokumentalny o SEO

    SEO: The Movie, czyli pierwszy film dokumentalny o SEO

    No i jest – pierwszy, prawdziwy film o SEO i optymalizacji!

    Ogłoszona jakiś czas temu, pełnometrażowa produkcja to w zasadzie rodzyn – nikt wcześniej nie silił się na udokumentowanie czy opowiedzenie historii naszej jakże zacnej profesji. A tu proszę – celebryci wyszukiwarkowego światka, tacy jak John Muller, Maile Ohye, Rand Fishkin, Danny Sullivan, Barry Schwartz czy legendarny Matt Cutts (na koniu, cały na biało ;) opowiadają, wspominają i uchylają rąbka tajemnicy „jak to było”.  Film trwa nieco ponad 40 minut i dla SEOwca jest fajną przygodą. Dla laika całkiem niezłym wprowadzeniem do historii, ewolucji i rozległości naszej profesji.

    „SEO: The Movie: to także historia wielu firm

    Poza splendorem, sławą i krystaliczną przeszłością celebrytów z produkcji „SEO Shore” ;) z filmosza dowiesz się także jak powstawały i rozwijały się znamienite SEO-firmy, jak chociażby MOZ, Ahrefs, Majestic czy SEM Rush.

    Autorem i twórcą produkcji jest Ignite Visibility, a konkretnie CEO tejże firmy – John Lincoln. Oficjalna strona tego ruchomego obrazu znajduje się o TUTEJ.
    A tymczasem kończąc przydługi wywód, leć po popcorn do najbliższej Żabki i zaczynamy!

    SEO The Movie - film dokumentalny o seo

     

     

    W razie czego film znajdziesz na oficjalnym kanale Ignite Visibility.

  • Clickbait: Kilka rzeczy, których nikt Ci nie powiedział

    Clickbait: Kilka rzeczy, których nikt Ci nie powiedział

    Czym dokładnie jest clickbait i dlaczego ma duże znaczenie dla małych firm?

    Clickbait jest jednym z najstarszych trików opisywanych w wielu książkach dla marketingowców, twórców treści i dziennikarzy. Historia tego terminu sięga początków XIX wieku, gdy dziennikarze tworzący gazety sięgali do metod tzw. żółtego dziennikarstwa (ang. „yellow journalism”). Obecnie ten termin odżył dzięki komputerom i internetowi. Niezależnie od wieku tego terminu i praktyki, ma ona negatywne konotacje nawet dzisiaj. Wiedza na temat tej metody może przydać się małym firmom. Warto wiedzieć jak działa i jak stosować czy lepiej pozostawić takie praktyki na zawsze.

    Jaka jest różnica pomiędzy Clickbait, a łatwo pozyskiwanymi kliknięciami?

    Czym dokładnie jest clickbait? Pojęcie to odnosi się do nagłówka, linku lub kontekstu, w którym pojawia się link. Elementy te są zaprojektowane, by generować kliknięcia zaciekawionych internautów, by ci zobaczyli, co się stanie, gdy klikną w odnośnik. Zgodnie z zasadą Clickbait, nie objaśnia, co znajduje się pod linkiem i do czego on prowadzi. Ba, nie musi być to nawet istotne, ani oparte na faktach. Chodzi o skłonienie czytelnika do kliknięcia – dosyć proste prawda? Idziemy dalej.

    To jest fast food dla umysłu, słodki napój dla intelektu. Jest jak kreskówka zamiast dramatu, serial zamiast wieczornych wiadomości […] Dlaczego mamy czytać straszne wiadomości o stanie gospodarki, albo o zagrożeniach ze strony ekstremistów jeśli możemy poczytać sobie o 5 faktach na temat „Star Wars”, o których nie mieliśmy pojęcia? Ten trik gra na twoich słabościach i łechta te części mózgu, które są odpowiedzialne za chęć do łatwej, taniej rozrywki.” – jak napisali w Common Places

    Warto wspomnieć o tym, że niektórzy nazywają tę metodę określeniem „buzz”, ale różnica jest taka, że jest ona godna uwagi nie ze względu na ważność, ale raczej ze względu na chwytliwe nagłówki lub krzykliwe obrazy (poza tym, często clickbait bywa mylący). Technika ta, jest również stosowana bezpośrednio na Facebooku. W takich przypadkach opis posta sugeruje coś trudnego do uwierzenia, w co trzeba kliknąć, żeby to zobaczyć, bo inaczej nikt inny nie powie, co kryje się pod linkiem.

    Clickbait przykład
    Przykład Click Bait na Facebooku. Źródło: The Washington Post

    Clickbait w sieci

    Clickbait wywołał zacięte dyskusje w sieci. Ilu internautów, tyle jest opinii na ten temat. Spójrzmy więc na kilka przykładów:

    1. Facebook wprowadził zmiany w swej polityce dotyczącej clickbait. Twórcy popularnego portalu społecznościowego zdali sobie sprawę, że w momencie gdy użytkownicy klikają w link wykorzystujący technikę clickbait, ląduje on wyżej na ich ścianach, co sprawia że to właśnie te artykuły, a nie posty wrzucane przez znajomych są częściej widoczne. Więcej na temat polityki względem jej wykorzystywania można przeczytać na The Washington Post
    1. Serwis The Onion stworzył Clickhole. Jest to dosyć nowa strona internetowa pełna artykułów, list, Gifów i oczywiście nagłówków wykorzystujących clickbait. The Onion chciało w ten sposób zadrwić nie tylko ze stron takich jak Upworthy lub Buzzfeed, ale ze wszystkich wykorzystujących tę technikę. Z resztą, przekonajcie się sami tutaj: http://www.clickhole.com może zaczerpniecie trochę inspiracji ;)
    1. John Stewart też wbija swoją szpilkę w clickbait. W tym pięciominutowym zabawnym filmie, Stewart opowiada o tym, jak internet zmienił znaczenie dziennikarstwa w dzisiejszym świecie. Zabawne jest to, że w ciągu 5 minut udało mu się stworzyć materiał, który ma bardzo doniosłe znaczenie.

    Czy trzymać się z dala od publikowania clickbait i dlaczego?

    Większość małych i średnich firm dąży do tego, by uzyskać jak największą ilość kliknięć. Zależy im jednak również na dzieleniu się ich treścią i zaangażowaniu czytelników. Pozyskiwanie kliknięć przez oszukiwanie odbiorców treści lub stwarzanie niejasnych treści może ukazać firmę lub reprezentowaną przez nią markę jako irytującą. Innymi słowy, technika ta jest wątpliwą drogą do sukcesu. Oczywiście ta technika może na początku działać i przynosić krótkotrwałe efekty. Ale w miarę upływu czasu, im dłużej korzystacie z trików clickbait, będziecie coraz mniej wiarygodni, a ogólna liczba kliknięć spadnie. A ile warte są kliknięcia, które nie przynoszą leadów i zniechęcają czytelników?

    Niestety istnieje ryzyko, że praktykujecie clickbait nawet o tym nie wiedząc. Najważniejsze dla firm jest to, że powinny lepiej dbać o publikowane na swoich stronach treści. Kliknięcia są oczywiście ważne, ale musicie myśleć z wyprzedzeniem. To oznacza w praktyce, że lepiej publikować mniej treści, która będzie uczciwie i poważnie traktować waszych czytelników. Przejrzyjcie publikowane na swoich stronach treści, sprawdźcie czy nie noszą one znamion clickbait i w razie czego je poprawcie. Nawet jeśli to nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.

    Czy clickbait było kiedykolwiek dobre?

    Jeśli chcecie sprawić, by przyziemny temat był odrobinę bardziej interesujący, clickbait może być jakimś rozwiązaniem. Ale trzeba pamiętać, że to działa tylko wtedy, gdy pod linkiem znajduje się coś naprawdę interesującego, co nie spowoduje rozczarowania u osoby, która zdecyduje się kliknąć w link, a kto wie może wtedy również uzyskasz efekt „buzz” i nawet trochę linków i udostępnień ;) BuzzFeed jest dobrym miejscem, aby sprawdzić kiedy clickbait działa (w większości wypadków), a kiedy nie działa.

    Od tyle na dziś :)

    Źródła i „inspiracja” ;)
    https://www.washingtonpost.com/news/technology/wp/2014/08/26/what-is-click-bait-and-why-facebook-wants-to-display-less-of-it/
    http://www.highervisibility.com/what-exactly-is-clickbait-and-why-does-it-matter-for-small-businesses/
    http://www.clickhole.com
    http://www.buzzfeed.com
    clickbait Fot: collegehumor.com