Blog

  • Zmiana w algorytmie Google – sierpień 2018

    Zmiana w algorytmie Google – sierpień 2018

    Od kilku dni obserwujemy spora aktywność na wielu przyrządach pomiarowych – a przede wszystkim w monitoringu fraz ;) Zachód już obwieścił że zmienia się algorytm, a że cała ta komunikacja zmian jest już od dłuższego czasu transparentna – to chyba można to powiedzieć oficjalnie: właśnie trwa kolejna, prawdopodobnie spora zmiana w algorytmie Google, którą z resztą sam zainteresowany potwierdził:

    Zmiana w algorytmie…oszczędności i ograniczenia?

    Zmiana, którą bodaj jako pierwsi zakomunikowali szpenie z SEJ, przez niektórych wiązana jest z ostatnimi przycinkami Proxy. Dla noobów: chodzi o konsekwentne i coraz większe ograniczenia w serwerach proxy, dzięki którym można odpytywać Google czy to poprzez narzędzia monitorujące frazy czy też inne diwajsy do odpytywania potencjału fraz (powiązane z Keyword Plannerem).  To robi się powoli coraz bardziej uciążliwe i trudne. Pikanterii dodaje jeszcze fakt, iż w ostatnim czasie wprowadzono także znaczne ograniczenia w korzystaniu z API Google Maps – i ogólnie „ukrócono” dość obszerny do tej pory darmowy zakres tej usługi – i to do tego stopnia, że wiele dużych serwisów korzystających do tej pory z G-Maps, przesiadło się na inne open source’owa rozwiązania (jak np. mój ulubiony Furkot.com – a macie linka, co mi tam) Rzecz jasna dla indywidualnego użytkownika to nie wpływa na nic, ale masowe odpytywanie map stało się już od pewnego momentu bardzo trudne i zwyczajnie płatne.

    Można się zatem doszukiwać w tym teorii spiskowej, że Google zwyczajnie…oszczędza – przycina miejsca, w których przepalane są (w ich rozumieniu) zasoby w sposób jałowy (no bo czymże jest monitoring fraz dla nich?) oraz porządkuje i ogranicza sfery wedle własnego, bliżej nieokreślonego planu.

    Ja osobiście nie łączę tych faktów z aktualną zmianą algo, a zwyczajnie uważam że to dwa osobne, niepołączone wydarzenia.

     

    Zmiana w algorytmie Google – Mobile? Page speed? Https?

    Na drugi ogień idzie oczywiście Mobile First Index – wskazywały by na to wykresy i większe skoki w wynikach mobilnych – czyli może coś grzebio w tym, jakby nie było sporym przedsięwzięciu?
    Długo zapowiadany roll-out, istotne przesłanki no i spójny z komunikatami firmy efekt – tu już prawdopodobieństwo jest większe. Rzućmy okiem na RankRanger’a:

    zmiana w algorytmie google - mobile first index

    Widać bez szkiełka i oka, że w mobilnych o wiele większy kocioł. I jeszcze jedno spojrzenie na Kangura SERPowego, gdzie w porównaniu z dekstopem, to mobile się przewrócił do góry kołami:

    zmiana w algorytmie google - mobile first index1

    Czyli spekulując – prawdopodobnie zmiana ta ma może mieć podłoże MFI, a już na pewno w większej mierze dotknęła wyników mobilnych. Wiadomo że te narzędzia dotyczą Google.com, ale u nas nad Vistulą obserwujemy w zasadzie to samo.

    No bo jest jeszcze jedna teoria i jeszcze jeden podejrzany.

    Pejcz-speed :)

    W ostatnim czasie były nawet komunikaty, że znaczenie Page Speed rośnie (bo urosło) i że strony, które się ociągają – będą dostawały klapsa. Czy zatem zmiana ta właśnie jest wdrażana i wmontowywana w kręgosłup Algorytmu Google? A może oba te zjawiska są połączone – wszak Page Speed w wynikach mobilnych jest meeega istotny – bo i użytkownik niecierpliwy i bardziej wymagający :) Z kolei jak się będą stronki szybciej ładowały, to oznacza, że są mniejsze, lżejsze i robot googlowy musi wykonać mniej pracy aby taką stronkę przemielić – czyli co… znowu oszczędności, tak?

    Była też mowa o HTTPS – że ma zyskać na ważności. No to prawdopodobnie zyskał, bo Danny Sullivan nawet go wymienił w jednym z Tweetów (choć jak wiemy z doświadczenia, nie koniecznie musi to być gwóźdź programu):

    zmiana algorytmu google sierpien 2018

    Ok, wiem – pokrętna logika, ale wszystko przez to że oni nie chcą zwyczajnie powiedzieć co robią wcześniej, człowiek by się przygotował jak człowiek i wyrównał do nowej rzeczywistość. Ale nie, bo po co, jak można zwyczajnie wszystko pozwalać na 5 stronę SERP i weź się tu domyśl ;)

     

    Jeszcze jedna H-dwójka z frazą „Zmiana algorytmu Google sierpień 2018” ;)

    Tak czy inaczej algorytm się zmienia, wszystko wskazuje na to że jest to spora zmiana no i prawdopodobnie dotyczy wyników mobilnych, page speed i https. Prawdopodobnie.

    Dla nas ważne jest to, żeby magiel się skończył jak najszybciej – wtedy i my i klienci będziemy zwyczajnie wiedzieli czy mamy dalej robotę czy nie ;)

    A jak u Was? Pewnie dalej wszystko na zielono?

     

    stabilizajca-algorytmu-google

     

    Aaa, zapomniałbym – tyyylko świeży, angażujący content i wszystko się jakoś ułoży ;)
    Bo – cytując klasyka z jednej z grup na FB: „jak nie ma contentu to nie ma”.

  • Google Shopping Actions – co to jest?

    Google Shopping Actions – co to jest?

    W marcu tego roku, Google ogłosiło nową funkcję o nazwie Google Shopping Actions, która pozwala wyświetlać reklamy w modelu rozliczania za efekty (pay per performance) w sąsiedztwie wyników wyszukiwania. Celem Google Shopping Actions jest zadowolenie użytkownika, który chce zrobić zakupy bezpośrednio w Google. Przybliżymy Wam nieco to pojęcie poprzez tenże wpis no i sprawdzimy jak bardzo wpłynęło to na naszą e-rzeczywistość, jako iż wynalazków za oceanem mnogo, ale niestety nie wszystkie trafiają do kraju nad Wisłą :)

     

    Google Shopping Action wyjaśniane przez Google

    Tako rzecze Googlowa gadająca głowa, niejaki Danny Sullivan:

    „Dzisiejsi konsumenci nie chcą jedynie odpowiedzi. Coraz częściej szukają istotnej, sensownej i natychmiastowej pomocy w wypełnianiu ich codziennych zadań zakupowych.
    Widzimy to w naszych danych: w ciągu ostatnich 2 lat liczba zapytań typu „gdzie kupić” wzrosła o ponad 85%. Co więcej, 44% osób, które korzystają z poleceń głosowych co tydzień, twierdzi, że co najmniej raz w tygodniu używa swojego urządzenia do zamawiania produktów takich jak artykuły spożywcze czy gospodarstwa domowego.
    Jasne, że ludzie oczekują pomocnych, osobistych i bezproblemowych interakcji, które pozwolą im kupować gdziekolwiek i jakkolwiek chcą, a chcą łatwiejszego sposobu na robienie zakupów”.

    Pamiętacie taki magiczny przycisk umożliwiający zakupy bezpośrednio z SERP? Miało się to nazywać Purchase On Google (POG) i zostało ogłoszone przez firmę w 2015 roku. Był to eksperyment i w zasadzie nigdy poza te ramy nie wyszedł. GSA to jakaś tam kontynuacja tego pomysłu, która poddana została koncepcyjnemu redesignowi.

    Google shopping actions opisane są dość zgrzebnie tutaj, jednak nie ma tłumaczenia PL. No to pomożemy.
    Z ważniejszych informacji, warto wiedzieć że jest to zbiór głównych sprzedawców i marek, które mają oferować duży asortyment produktów i usług dostępny za pośrednictwem witryny i aplikacji Google Express.

    Oooo…i tu pierwsze zaskoczenie – Google Express nie jest jeszcze dostępne w Bolandzie…

    google shopping actions co to jestNic to – może kiedyś zasłużymy! A tym czasem lecimy dalej, co z tym GSA?

    GSA są również dostępne wszędzie tam, gdzie używany jest Asystent Google. Będąc dostępnymi w Asystencie Google, oznacza to, że są też dostępne w Google Home, ale także na wszystkich urządzeniach z Asystentem. (Według Google, urządzenie Google Home jest sprzedawane co sekundę – od października 2017 r. – ale spokojnie :) Raczej nie w Polsce ;)

    Dodatkowo Google rozpoczęło wprowadzanie GSA na strony wyników wyszukiwania (SERP) – tak, w sekcji organicznej – nie w sekcji Zakupy. Pamiętajmy, że te wyniki znajdują się w obszarze reklamy, a nie w bezpłatnych wynikach wyszukiwania. Tylko znowu…niestety nie w Polsce :)

    Nasza zakładka ZAKUPY pozostawia jeszcze wiele do życzenia ;)

     

    google shopping actions co to takiego

     

    google shopping actions - co toNa ten przykład w US&A Google Shopping Actions prezentuje się tak:

    shopping actions google
    Źródło: https://www.blog.google/products/ads/shopping-actions/

    Chodzi o zaspokojenie intencji użytkownika

    Jakiś czas temu Google zdecydowało, że nie będzie wyświetlać katalogów stron internetowych i porównywarek zakupowych w wynikach wyszukiwania. Rozumowanie Google było następujące: bez sensu odsyłać użytkownika z listy kilku stron internetowych do innej listy kilku stron internetowych. Google uznało, że lepszym rozwiązaniem jest kierowanie użytkownika bezpośrednio do odpowiedzi, które są zgodne z jego intencją. Pachnie Rank Brain’em? Być może. Dodatkowo jest to przykład klasycznego, powolnego upadku wszelkich „słupów ogłoszeniowych”, jak np. serwisy z branży YIP czy katalogi, które są niczym innym jak bazą danych w bazie danych – dlaczego więc Google miałoby serwować userowi taką incepcję? Choć byśmy nie wiem jak się spinali, katalogi firm swój złoty wiek mają już za sobą.

    Google Shopping Actions opracowano po to, żeby szybciej i wygodniej spełniać zamierzenia użytkowników. Zgodnie z zapowiedziami Google, Google Shopping Actions ma dostarczać bezproblemowych interakcji, które umożliwiają użytkownikom łatwy zakup produktów bezpośrednio z aplikacji i usług Google. Czy faktycznie tak jest? Nie wiadomo. Trzeba by spytać kogoś zza wielkiej wody.

    Google Shopping Actions nie zastępują reklam

    Google Shopping Actions (w USA) wyświetlają się obok organicznych wyników wyszukiwania.
    Link do wyników organicznych jest w kolorze szarym i umieszczony w tle po to, aby nie odciągał uwagi od reklam. Sprawia to wrażenie, że Google próbuje zmarginalizować obecność tego linku tak, aby zwrócić większą uwagę na płatne wyniki (no way!!1).

    Podsumowując:

    • Wiecie już co to GSA – szału nie ma
    • U nas bez zmian – jeszcze nie dotarło do PL, więc wiedzę zachowajcie na „kiedyś tam”
    • Google dalej prowadzi politykę „reklama lepsza od organiki” (ale to chyba nikogo nie dziwi)
    • Nasze „Zakupy” wciąż pozostawiają wiele do życzenia

    Oficjalna strona Google Shopping Actions do poczytania, jeśli komuś mało :)

  • Jak włączyć nowe GSC – Google Search Console Beta w jednym kroku!

    Jak włączyć nowe GSC – Google Search Console Beta w jednym kroku!

    Człowieki,

    pewnie wielu z Was ze zniecierpliwieniem poszukuje sposobu na włączenie nowego GSC (Google Search Console) w wersji beta.

    Poniżej przedstawiam Wam informację jak to zrobić.

    Okazuje się bowiem, że włączenie nowego Google Search Console jest bardzo proste i wymaga jedynie kilku kliknięć.

    Nowe GSC w wersji beta – włączenie

    Przede wszystkim musimy zacząć od tego iż wchodzimy w wiadomość wysłaną w narzędziu Google Search Console, która jasno mówi o tym iż otrzymaliśmy dostęp do nowej wersji beta Search Console.

    Wiadomość o nowej wersji Search Console wygląda tak:

    Jak włączyć nowe GSC - Google Search Console Beta

    Następnie wystarczy kliknąć w przycisk „Nowy panel” i już możemy się cieszyć nową wersją narzędzia Search Console o tutaj:

    nowa wersja Search Console beta

    Jak wygląda taki nowy panel po uruchomieniu nowej wersji GSC? o tak o:

    Search Console Beta

    Mam nadzieję, że wpis był pomocny i teraz każdy z Was będzie potrafił samodzielnie włączyć nową wersję Search Console ;)

  • 102 SEO porady na 2018 rok i nie tylko

    102 SEO porady na 2018 rok i nie tylko

    Nie wiem czy jest jeszcze coś nowego i odkrywczego, co nie zostało powiedziane, napisane czy przewałkowane po stokroć przez #branzaSEO, ale wiem też jak działa nasz „fach” i co trzeba robić, aby się jakiegoś ruchu dorobić – nie wspominając o zwykłej frajdzie, jaką daje czasem dzielenie się wiedzą dotyczącą SEO (szok, niedowierzanie, tysiące pytań bez odpowiedzi), bo sam się kiedyś uczyłem (i wciąż to robię), a blogowanie o tych tematach traktuję nieco jak pisanie pamiętnika – z tym, że to jest bardziej hetero ;)

    No ale do rzeczy.

    Końcówka i początek każdego roku od zarania dziejów, nacechowane są swoistym zalewem podsumowań minionego i prognoz na nadchodzący. Nie inaczej jest w SEO/SEM świecie – wszak algo się zmienia niczym kształty Jenifer Lopez na przestrzeni lat (gimby nie znajo).

    Z tym, że ten wpis nie do końca o tym będzie.

    Poniżej, szczęśliwy czytelniku, znajdziesz samo gęste, w postaci nieco ponad 100 zwyczajnych porad i dobrych praktyk SEO, które są w większości evergreenami (tak, to clickbait z tym 2018 ;) ) i są uniwersalne. Działały w 2017, będą działały w 2018 i pewno jeszcze za rok. Korzysta z nich niemal cały świat i bankowo dla większości są oczywiste – ale pamiętajmy że nie każdy jest starym SEOwygą i nie każdy ma już 50 letnie doświadczenie w marketingu internetowym, stąd też przybijam e-piąteczkę z tymi początkującymi i zachęcam do lektury.

    Wiele taktyk SEO, które działały kiedyś, dziś już nie ma zastosowania. Żadne to odkrycie, ale nie o to chodzi – chodzi o fakt, że ci, którzy nie zaczynali przed 2013 rokiem na ten przykład, mogą zwyczajnie (jeszcze) nie znać dokładnie drogi samuraja, jaką przeszliśmy i czego nas to nauczyło.

    Cały czas pojawiają się nowe taktyki, które szczególnie skupiają na sobie uwagę. Nie zawsze jednak te fajne i modne techniki będą nadawały się akurat dla Ciebie oraz Twojej strony.

    Stąd pomysł na tę listę.

     

    Lista uniwersalnych SEO porad

     

    Oto tytułowa lista 102 SEO-wskazówek, które są nisko wiszącymi owocami i pomogą Ci ruszyć się z miejsca – w pełnej symbiozie z wytycznymi dla Webmasterów Google (kolejność w zasadzie przypadkowa):

     

    1. Content jest królem, backlinki to królowa

    Taaa, nuda – no ale prawdziwa. Mówi się też, że gdzieś tam w rodzinie królewskiej pojawia się też kontekst, a także wideo, które może być niezłym księciuniem. Youtube jest obecnie numerem #2 po Google – jesteśmy leniwi (sam wybrałbym obejrzenie tych porad na YT, niż czytanie tego tekstu :)

    2. Buduj profil linkowy w oparciu o zasady white-hat

    Jeśli Google Cię nakryje na spamowaniu to zdewaluuje wszystkie Twoje linki, nie tylko te szkodliwe. Przelicz to szybko w głowie i sam odpowiedz sobie czy warto.

    3. Googlebot nie wspiera indeksowania URL-i z „#”

    W ten sposób tworzy się tzw. kotwice tekstowe, tak popularne dziś przy stronach typu onepager (longpage), które nota bene są suabe pod SEO – nie linki.

    4. Miej na uwadze nowe indeksowanie – mobile-first index

    Pamiętaj o optymalizacji SEO pod mobile. Użyj narzędzi Google Search Console – „Pobierz i zrenderuj”, żeby zobaczyć jak boty wyszukiwarki Google widzą Twoją stronę w wersji desktopowej, a jak w wersji mobilnej.

    5. Nie stosuj schematu indeksowania AJAX

    Tej technologii Google mówi „papa”. Migruj witryny, które opierają się na indeksowaniu AJAX. Pamiętaj: usuń fragment „meta”.

    6. Nie szalej z linkami „charity”

    Przekazujesz darowizny na cele charytatywne i organizacje non-profit w zamian za backlink do Twojej strony? – To jest niezgodne z wytycznymi Google dla webmasterów. Just sayn’ :)

    7. Rób dobre pliki sitemap.xml

    W sitemapach umieścisz do 50 000 adresów URL na jedną mapę witryny, ale możesz stworzyć skompresowaną sitemapę do 50 MB, nie jak kiedyś do 10 MB.

    8. Możesz posiadać więcej niż jedną sitemapę

    Jeśli chcesz skupić uwagę Google podczas indeksowania na określonych sekcjach strony, stwórz osobną mapę witryny. Możesz taką mapę przygotować dla obrazów, filmów, profilów i wpisów na blogu.

    9. Dodaj ściechę do sitemap.xml w robots.txt

    Może i oczywiste, ale 9/10 sajtów losowo wyciągniętych z netu tego nie ma.

    10. Google wyświetla emoji w wynikach wyszukiwania

    Rozbudowane emotikony mogą odegrać dużą rolę w wyszukiwaniach lokalnych. Potrafią też wpływać na CTR – fajnie opisane w tym artykule na SEJ.

    11. Sprawdź skąd jest Twój lokalny klient

    Jeśli prowadzisz biznes stacjonarnie, skorzystaj z raportów odległości i wizyt w sklepie, dostępnych w Google AdWords, żeby sprawdzić, które regiony geograficzne i lokalizacje użytkowników napędzają najwięcej zakupów w Twoim sklepie.

    12. Opracowując frazy pamiętaj o pytaniach

    Podczas analizy fraz kluczowych, uwzględnij zapytania o wiedzę. Popularność „answer box” rośnie, a za drzwiami czai się także wyszukiwanie głosowe, które w Bolandzie także z czasem zyska na znaczeniu. Wyszukiwanie głosowe będzie ważne dzięki Google Answers i indeksowi mobile-first.

    13. Monitoruj linki przychodzące

    Odkąd Pingwin działa w czasie rzeczywistym, ważne jest, żeby monitorować linki przychodzące w Google Search Console (Ruch związany z wyszukiwaniem -> Linki do Twojej witryny) i co jakiś czas użyć Disavow Tool jeśli będzie taka konieczność.

    14. Pomyśl o AMP dla Mobile-First Index

    Aby przygotować się na mobile-first indeks, zwiększ ruch z wyszukiwań mobilnych, uruchom przyspieszoną stronę mobilną AMP lub Progressive Web App (PWA). Google będzie wyświetlać Twoje strony AMP lub PWA w indeksie mobilnym, jeśli nie posiadasz wersji mobilnej witryny. Upewnij się, że najważniejsze treści i linki znajdują się na stronach AMP i PWA.

    15. Jeśli AMP to z HTTPS

    Jeśli nie przełączyłeś się jeszcze na HTTPS, a korzystasz ze strony AMP, wkrótce będziesz musiał to zmienić. Maile Ohye z Google obwieściła światu, że HTTPS będzie wymagany dla AMP, ale John Mueller stwierdził ostatnio, że nie jest to jeszcze wymogiem AMP.

    16. Ale ogólnie migruj na https jeśli możesz

    Owszem, to nie taka tam drobna zmiana, ale też nie rocket science. Przenieś swój serwis na https, a kiedy migrujesz swoją stronę z HTTP na HTTPS, nie wprowadzaj jednocześnie żadnych innych zmian w swojej witrynie, poza jedną – zanim przełączysz stronę z HTTP na HTTPS, zmień linki wewnętrzne na HTTPS. Google zakłada, że nic nie zmieniło się w obrębie Twojej strony. Jeśli dasz robotom nowy protokół, a dodatkowo szereg nowych rzeczy do zaindeksowania, Google może mieć trudność z zaznajomieniem się ze wszystkimi zmianami. Daj staruszkowi trochę czasu na ogarnięcie tego, co się właśnie stało :)

    17. Wzmiankowanie (co-citation) jest dobre

    Wielu specjalistów SEO uważa, że niepowiązane linkiem cytaty treści nie przynoszą stronie żadnej wartości. Jednak Gary Illyes w tym wywiadzie  zasugerował, że widzi przyszłość w niepodlinkowanych cytatach. Zatem każda wzmianka Twoich treści to chyba dobra wzmianka?

    18. Katalogi SEO – nie przeginaj

    Temat co prawda bardzo żywy na grupach, ale jeśli mnie spytasz to pełne katalogowanie SEO, jakie znaliśmy jeszcze kilka lat temu to pieśń przeszłości. Trzymaj się tylko tych największych i jakościowych NAP’ów (np. Zumi, PF, PKT itp), oraz branżowych – tych, które są odpowiednie dla Twojej marki (i trzymają parametry). Pamiętaj aby w każdym mieć unikatowy opis i takie same dane kontaktowe.

    19. Sitewide – Srajtwide

    Linkowanie sitewide to strata Twojego czasu. Oczywiście, jak wrzucisz link do szwagra w stopkę czy w banerek na sidebarze to świat się nie zawali – ale niewiele Ci to da. Linki ze stopki i headera nie posiadają zbyt dużej wagi. Nie używaj też linków z widgetów do budowania swojej taktyki linkowania. Jeśli zamierzasz używać widgetów, niech będą one narzędziem do budowania świadomości marki i pozytywnego doświadczenia użytkowników. Więcej na blogu webmasterów Google.

    20. Zaplanuj strukturę linkowania wewnętrznego

    Upewnij się, że struktura wewnętrzna linków Twojej strony jest jasna i klarowna. Jak ustaliliśmy już w punkcie #15 powyżej, sitewide to strata czasu. Dlatego linkowanie wewnętrzne w obrębie body Twojej witryny pozwoli botom Google sprawniej poruszać się po stronie i tylko w ten sposób stworzysz fajny linkjuice.

    21. Canonicale nie ratują budżetu indeksowania

    Wyszukiwarki muszą również crawlować duplikaty, żeby stwierdzić, że są one faktycznie duplikatami. Guess what – Twój Crawl Budget (co to jest cralw budget?) pozostaje wciąż taki sam.

    22. Zachowaj szybkość witryny na poziomie 2-3 sekund

    Oczywiście jeśli to możliwe – obowiązuje tu zasada dążenia do ideału. Page speed, zarówno mobiletowy jak i desktopowy jest jednakoż bardzo ważny.

    23. Zamień adres URL swojego Twittera na Twitter Card.

    Banalne? Jednak wciąż ludzie tego nie robią ;)

    24. To samo tyczy się Facebooka

    Dodaj znaczniki Open Graph, żeby zoptymalizować wyświetlanie postów na Facebooku.

    25. Pomyśl o Instagramie

    Jeśli jesteś marką obecną w e-commerce, a nie używasz Instagrama, najwyższy czas zacząć. Bazując na sukcesie Instagrama i jego funkcjach związanych z zakupami (opisane fajnie na ich blogu), zaczynają one być wprowadzane w tysiącach firm, które sprzedają odzież, biżuterię czy produkty kosmetyczne.

    26. Branża turystyczna? Jest fajna opcja od Google

    Google uruchomił funkcję planowania podróży  w ramach Knowledge Graph, więc jeśli prowadzisz biznes lokalny lub firmę turystyczną, możesz tworzyć przewodniki dla użytkowników.

    27. Zainwestuj w obsługę klienta na Facebooku

    Możesz sprzedawać i kupować produkty oraz usługi przez aplikację Messenger. Weź przykład z firmy Everlane – ona robi to dobrze.

    28. Bądź w LinkedIn.

    LinkedIn przeżywa boom i jest na prawdę świetnym medium społecznościowym. Ma też świetny potencjał B2B.

    29. Utrzymuj aktywność w Google My Business

    Zwłaszcza teraz, gdy ostatnie wpisy widać w snippecie GMB po prawej stronie SEPR na frazy brandowe.

    30. Skorzystaj z wyników Google Search Live

    Głównie dzięki stronom AMP, znacznikom strukturalnym i kanałowi ATOM XML. Następnie wypełnij ten formularz.

    31. Jeśli prowadzisz biznes lokalny i korzystasz z Facebooka

    Określ geograficzne elementy swoich postów live na Facebooku, żeby uwzględnić lub wykluczyć określone lokalizacje.

    32. Nie trzymaj domen w ukryciu – niech się indeksują

    Zaindeksowany wiek Twoich domen od zawsze był ważnym czynnikiem rankingowym. Jeśli jesteś nowicjuszem, może być Ci ciężko konkurować z witryną, która działa już od 10 lat.

    33. Pozbądź się słabej treści, albo ją przeredaguj

    Niskiej jakości content nie przynosi żadnych korzyści Twojej stronie, wręcz ciągnie ją w dół. Udowodniono, że treści o dłuższej i bogatszej formie mają lepsze wyniki wyszukiwania. Pamiętaj: 2000 słów to statystycznie najbardziej trafna odpowiedź na większość pytań i zagadnień. Podczas pisania tekstów sprawdzaj pisownię i gramatykę. Błędy, co prawda, nie wpłyną na pozycję strony w wynikach wyszukiwania, ale mogą wywrzeć złe wrażenie na użytkownikach.

    34. Unikaj duplikacji treści

    Posprzątaj zduplikowane treści w obrębie swojej witryny i poza nią. Rozprawiając się z nimi, usuwasz skradzione treści lub duplikaty na swojej stronie. Jeśli duplicate content znalazłeś na innych witrynach, napisz e-mail do webmastera z prośbą, żeby usunął duplikat, lub dodaj link do pliku disavow. Pamiętaj też o ustawianiu tagu rel=”canonical”

    35. Zbieraj dobre opinie

    Wypowiedzi klientów zyskują na znaczeniu – nie tylko wśród użytkowników, ale i w wyszukiwarce. Przygotuj plan, w którym zdobędziesz od swoich klientów recenzje i opinie dotyczące produktów. Wyszukiwarki wykorzystują je do przypisywania wartości stronom, co z kolei prowadzi do większej liczby konwersji. Podpowiedź: zniżka x% za pozytywną opinię na Google lub Facebooku zawsze robi robotę.

    36. Sprawdź źródła, które zwiększają bounce rate

    Prześledź, z których podstron użytkownicy opuszczają Twoją witrynę najczęściej. Możesz to zrobić analizując strony wyjścia. Dlaczego użytkownicy odchodzą? Pomyśl nad zmodernizowaniem stron wyjścia, żeby wydłużyć czas przebywania użytkowników na stronie.

    37. Niski CTR? Sprawdź meta opisy

    Jeśli zauważyłeś w raporcie analityki wyszukiwania Google Search Console, że współczynnik klikalności jest niski, spróbuj przeredagować meta opisy.

    38. Stary content potrafi dobrze grzać

    Czasami stare treści nadal generują ruch dla strony i ciężko je zepchnąć niżej. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, rozważ utworzenie nowego posta z podobną treścią lub zajawką nawiązującą do starego wpisu, żeby przyciągnąć nowy, świeży i bardziej trafny ruch.

    39. Korzystaj z komendy site:

    Sprawdź dokładnie czy Twoje strony, które chcesz zmonetyzować, są indeksowane przez „site:domain”. Zerknij też, czy nie zostały zaindeksowane podwójnie – takie indeksowanie może prowadzić do zduplikowania contentu.

    40. Pamiętaj o zasadach H1

    Jak mówi stara szkoła: jedna podstrona powinna posiadać jeden nagłówek H1. Nie stosuj wielu nagłówków H1 na jednej stronie – choć w HTML5 wygląda to już nieco inaczej, tam dopuszcza się więcej H1 „na legalu”. Jednak w myśl doniesień, śmiałość w zwielokrotnianiu nagłówków h1 (w mojej ocenie) powinniśmy ograniczyć do niezbędnego minimum. Nie ma jednej złotej zasady. Niektórzy dumnie korzystają z zalet outline’nu w HTML5 i są zadowoleni z efektów. [Dzięki Paweł Bugno za czujność i erratę :) ]

    41. Pamiętaj o zasadach H2

    Nagłówki H2 mogą występować kilka razy w ramach jednej podstrony, ale nie powinny występować przed H1. Używaj ich jako śródtytułów i niechaj zawierają frazy kluczowe!

    42. Strony FAQ zyskują na znaczeniu

    Przewertuj swoje FAQ (no chyba że nie posiadasz – to wtedy stwórz a potem przewertuj za jakiś czas dla zasady). Żeby uzyskać większą ekspozycję na frazy z długiego ogona, przepisz te strony uwzględniając frazy, na których Ci zależy. Standard.

    43. Patrz na TR, DA, UR czy co tam lubisz

    Odkąd Google podstępnie skitrało PageRank, nie możesz dopasowywać do niego swoich wysiłków SEO, o kupowaniu na allegro fajnych paczek z linkami nie wspominając ;) Używaj narzędzi SEO takich jak Majestic Trust Rank, Moz Domain Authority lub Ahrefs URL Rating, gdy porównujesz swoją witrynę do stron innych marek lub konkurentów. Co prawda te rankingi nie zastępują PageRank Google, ponieważ nie są w 100% dokładne, ale stanowią dobry punkt wyjścia no i zawsze jest się do czego przyczepić gdy ktoś oferuje Ci publikację za pińcet, a parametry nie przekraczają 10/100 :)

    44. Dbaj o UX i usability

    Wiele nowych trendów w projektowaniu stron internetowych (np. strona z efektem paralaksowego przewijania) musi być dostosowanych do najlepszych praktyk SEO, np. w obszarze paginacji. Słowem: nie rób zmian tylko pod użytkownika lub tylko pod wyszukiwarkę – dostosowuj swój idealny sajt pod obu tych odbiorców, bo na cóż zda się super wypromowany serwis, na którym nie idzie skonwertować, choćby człowiek nie wiem jak się starał?

    45. (H)ALT! Unterschrift Bitte!

    Nie zapomnij o atrybutach ALT dla obrazów zanim opublikujesz post. Spróbuj również w opisach alternatywnych umieścić odpowiednie frazy kluczowe. To może i oczywiste, ale statystyki mówią coś zupełnie innego :)

    46. Stosuj tag rel=canonical

    Upewnij się, że wszystkie strony, z których ktoś może skubnąć Ci treść, lub które mogą być cytowane lub paść jakiejkolwiek innej formie duplikacji, posiadają tag rel=canonical wskazujący wyszukiwarkom stronę nadrzędną. Canonicale pomagają zredukować zamieszanie wokół strony, gdy inna witryna kradnie Twoją treść i tym samym produkuje duplicate content. Jeśli posiadasz produkty z podobnymi do siebie opisami i nazwami, użyj tagu canonical zamiast przekierowania adresu. Aha, niech Ci nie przyjdzie do głowy ustawić canonicala wszystkich podstron na stronę główną (wiem, to dziwne ale się zdarza).

    47. Uporządkuj dynamiczne adresy URL

    Jeśli Twoje adresy URL są adresami dynamicznymi (na przykład takimi: www.jakas-tam-strona-czy-cos-nie-wiem-co-tam-masz.pl/produkt/?filter-size=42-color=red), musisz dostosować parametry w Google Search Console do tego, jak chcesz, żeby Google indeksowało Twoją stronę. W tym przypadku ograniczasz również duplikowanie treści.

    48. www i bez www – adres kanoniczny

    Pamiętaj aby wybrać jedną wersję, a drugą przekierować na tę wybraną. Dodatkowo – konfigurujesz Google Search Console po raz pierwszy? Pamiętaj, żeby dodać obie wersje swojej witryny: z www i bez www. Gdy to zrobisz, ustaw preferowaną wersję witryny także i tam.

    49. Masz jakieś subdomeny?

    Podobnie jak w poprzednim punkcie, jeśli posiadasz wiele subdomen, umieść je w Google Search Console jako nowe właściwości, żeby uzyskać wszystkie dane na ich temat.

    50. Wiele odmian treści

    Jeśli tworzysz nowe treści, zastanów się, jak można przenieść je do formatu wideo, live streamu na Facebooku czy prezentacji na Slideshare itp.

    51. Nie zapomnij dodać swojego adresu IP w Google Analytics

    Nie wiem jak to skomentować ;) Just do it.

    52. Uważaj z reklamami na mobile

    Usuń wyskakujące okienka i reklamy pełnoekranowe z wersji mobilnej strony. Od kiedy Google ogłosił w styczniu 2017 roku, że będzie nakładał kary na strony stosujące natrętne pop-up’y i okna full screen, raczej unikamy takich rozwiązań na małych ekranach.

    53. Przeglądaj backlinki konkurencji

    Wyłapuj te mocniejsze i najzwyczajniej staraj się tam jakoś wbić ze swoim sajtem. Stara jak węgiel i skuteczna ja AK47 technika.

    54. Sprawdzaj także ich treści

    Kiedy zastanawiasz się nad tym, jaki rodzaj treści stworzyć, użyj narzędzi, takich jak np. BuzzSumo, żeby sprawdzić najlepsze treści swojej konkurencji.

    55. Influencer może pomóc – ale nie zawsze

    Jeśli pracujesz z influencerem, zawsze zawieraj z nim umowę. Chcesz mieć pewność co do tego, czego on oczekuje od Ciebie i czego Ty chcesz od niego.

    56. Porządek w CSS muss sein!

    Jeśli ukrywasz „divy” w swoich arkuszach CSS, skończy z tym i posprzątaj w kodzie strony. Łącz arkusze CSS i minimalizuj je (w WordPressie zrobisz to wtyczką).

    57. Fresh, dynamic content

    Świeży content może nieco dopalić Twoje rankingi. Nie musi to być nowa treść na Twojej stronie głównej. Może ona pochodzić np. z Twojego bloga. Dodawanie newsów jest niezmiernie ważne z punktu widzenia SEO – to także świetny pomysł na „upychanie” dodatkowych fraz, odpowiedzi na pytania pod knowledge graph oraz zwykłe budowanie zaangażowania i ściąganie ruchu.

    58. Pamiętaj o breadcrumbs

    Dodanie okruszków do strony nie tylko poprawi Twoje SEO, ale też wrażenia użytkowników.

    59. Łańcuchy przekierowań są złe

    Unikaj długich łańcuchów przekierowań, żeby wyszukiwarki mogły szybciej przeszukiwać Twoją witrynę.

    60. Dbaj o jakość zdjęć

    Z jednoczesną troską o ich rozmiar i wagę! Jeśli umieszczasz obrazy – zadbaj o to, żeby było coś na nich widać. Tego typu obrazy lepiej się skalują, a co za tym idzie, zapewniają lepszą jakość obrazu na różnych urządzeniach i rozdzielczościach. Większość z nas jest wzrokowcami – ledwo widoczne miniaturki nie sprzedają.

    61. Stosuj rel=”nofollow”

    Linki nofollow były pierwotnie używane do oznaczania płatnych linków. Obecnie, większość stron używa nofollow do linków wychodzących, które odsyłają do witryn niskiej jakości lub tych, z którymi nie chcą dzielić się „szmocą”. Zablokuj tym tagiem wszystkie externale, które nie zasługują na splendor Twojej domeny.

    62. Allo, Allo!

    Odkąd Google uruchomiło aplikację Google Allo, warto zainteresować się tym, jak zwiększyć jakość opinii i recenzji własnego lokalnego biznesu. Firmy w najbliższym sąsiedztwie z super opiniami zyskują najwyższy priorytet. I owszem, ten komunikator nie przebije się zupełnie – ale to produkt i ciekawostka Googlowa. A poza tym opinie są ważne!

    63. Take a NAP

    Upewnij się, że Twój NAP (name, address, phone) w lokalnych cytowaniach jest taki sam we wszystkich kanałach. To ważne dla wzmiankowania, które opisałem gdzieś wyżej.

    64. Dłuższy meta title

    Zdecydowanie warto wyrównać do nowych standardów, czyli ~70 zzs lub 600px na desktopie – i 78 zzs dla mobile. Fraza kluczowa maksymalnie 3 razy.

    65. Dłuższe meta description

    Nie zapomnij o meta description – i tu były zmiany, które warto nadgonić: na dekstopie to teraz nawet 320 zzs, co daje niekiedy 4-6 linijek tekstu! Na mobile to 172 zzs, więc jest moc.

    66. Hosting też ma znaczenie

    Posiadanie domeny hostowanej prywatnie nie wpłynie na wyniki Twojej strony, ale gdy korzystasz ze współdzielonego hostingu, Twoja strona może się słabiej indeksować. Indeks wyszukiwarek bazuje na adresach IP i gdy tych adresów pojawia się wiele, wyszukiwarki dostają zbyt dużo sygnałów. Słowem: oszczędność nie zawsze popłaca.

    67. PPC to świetny poligon testowy

    Chcesz przetestować swój sajt? Jego UX, łatwość konwersji i usability? Jeśli chcesz pojawić się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania, uruchom płatną kampanię na słowa kluczowe związane i niezwiązane z Twoją marką, na które chcesz się pozycjonować. Wypróbuj je i eksperymentuj z nimi, żeby ustalić, które frazy kluczowe działają na Twoją korzyść, sprawdź jak to wszystko gra i czy użytkownik sobie radzi z serwisem – a następnie zaimplementuj najlepsze frazy w SEO dla wyników organicznych, wcześniej upewniając się że wyeliminowałeś wszystkie ewentualne błędy.

    68. Zapomnij o ścisłym dopasowaniu

    Nie musisz używać słów kluczowych w dopasowaniu ścisłym. Google potrafi powiązać słowa zbliżone tematycznie dzięki wyszukiwaniu semantycznemu.

    69. Gęstość słów kluczowych jest passee

    Jeśli próbujesz stworzyć strukturę segmentów słów kluczowych bazując na ich gęstości, daj se spokój. Gęstość słów kluczowych już od dłuższego czasu nie ma żadnego znaczenia.

    70. Grupuj frazy kluczowe

    Nie optymalizuj podstron pod jedną frazę kluczową – łącz je w grupy, synonimizuj, odmieniaj. Jeśli linkujesz wewnętrznie, nie musisz używać w linkach swoich słów kluczowych. Ale na pewno okaże się pomocne, jeśli treści otaczające link będą związane z głównymi słowami kluczowymi.

    71. Call to action

    Na każdej podstronie tak ze dwa razy – above the fold i below the fold. Spersonalizuj call to action na podstawie odnośników. Możesz też użyć do tego lokalizacji i słów kluczowych z zapytań.

    72. Śledź każdy ruch użytkownika

    Sprawdź HotJar czy inne narzędzie do generowania heat mapy i śledzenia kliknięć. Podstawy znajdziesz także w Analyticsie i przeglądarce Chrome. Możesz też zaimplementować na swoich stronach AMP śledzenie przewijania, które dostępne jest w Google Tag Manager.

    73. Cacheowanie jest ważne

    Gdy pracujesz z influencerami lub umieszczasz swoje treści na innych stronach internetowych, sprawdź kiedy ostatnio były one cache’owane za pomocą komendy „cache: URL”. Jeśli od ostatniego cache’u minęło więcej niż miesiąc – umieść swój content w innym miejscu.

    74. Głosowe zapytania lokalne

    Zapytania głosowe z uwzględnieniem lokalizacji będą coraz popularniejsze. Rozważ umieszczenie takich wyrażeń, jak np. „blisko mnie” lub „w okolicy”, w treści i strategii reklamowej. Buduj treści w tonie konwersacyjnym, żeby pojawiać się w wynikach na zapytania głosowe.

    75. Share, like, follow

    Zakładki społecznościowe nadal mają znaczenie, ale rozwijają się przede wszystkim w kierunku społeczności. To, jak angażujesz się w sieci społecznościowe jest jednoznaczne z tym, jak być może zaangażują się w Twoją markę inni użytkownicy. Ułatw im to poprzez szybki dostęp do najważniejszych „social signals” bezpośrednio w Twojej witrynie.

    76. Wyszukiwanie wizualne? Pinterest.

    Detaliści i marki e-commerce powinny włączyć wyszukiwanie wizualne do swojej strategii marketingowej. Pinterest jest liderem w wyszukiwaniu wizualnym. Daje on możliwość uwydatnienia fragmentu obrazu a następnie stworzenia zapytania adekwatnego do fragmentu, dzięki któremu będzie ono mogło zostać wyszukane. Google Lens i inne aplikacje również wkraczają do tej gry. Powoli.

    77. Chatbot is a good bot

    Dzięki sztucznej inteligencji obserwujemy wzrost liczby chatbotów. Chatboty umożliwiają markom interakcję z ich konsumentami w bardziej ludzki sposób. H&M jest przykładem marki, która dobrze wykorzystuje chatboty.

    78. Nowa domena – krótka domena

    Jeśli wybierasz nazwę dla domeny – postaraj się nie przekroczyć 15 znaków. Krótsze domeny są łatwiejsze do zapamiętania.

    79. Pisz własne opisy produktowe

    Jeśli prowadzisz sklep internetowy, nie używaj opisów produktów dostarczanych przez ich producenta. Poświęć czas na przeredagowanie opisów tak, aby zaangażować użytkownika i wyszukiwarki… oraz mieć coś oryginalnego, w przeciwieństwie do pozostałych 78 resellerów, którzy dostali od hurtowni ten sam stock produktowy.

    80. Kara ręczna, czyli filtr

    Dziś to już nie tylko pokłosie inwestycji w SWL. Powodów może być więcej – w tym także atak hakerski czy nieuczciwa konkurencja. Jeśli zauważyłeś nagły spadek ruchu na Twojej stronie, może być to spowodowane karą od Google. Sprawdź w Google Search Console, czy nie dostałeś powiadomienia o nałożeniu kary ręcznej.

    81. Spadki to nie zawsze Twoja wina

    Z Google się nie wylatuje (no, poza banem). W Google zamieniasz się miejscami z bliższymi lub dalszymi sąsiadami. Nagły spadek w ruchu na stronie może też być skutkiem utraty słów kluczowych. Sprawdź, czy Twoja konkurencja nie zaczęła pozycjonować się na podobne frazy kluczowe co Ty, publikując nowe treści. To, że Twoja domena spadła z 3 na 8 pozycje nie zawsze znaczy że Ty coś źle zrobiłeś/nie zrobiłeś wcale – to może zwyczajnie oznaczać, że ktoś zrobił coś lepiej lub zwyczajnie zainwestował więcej.

    82. Progressive Web App (PWA)

    Przetestuj Progressive Web App (PWA) w kontekście nowego indeksu mobile-first. PWA dostarczy stronę mobilną, jeśli użytkownik wejdzie na nią ze swojego smartfona. Duże marki, takie jak The Weather Channel już to testują, a Ty nie chcesz zapewne pozostać w tyle. PWA są korzystne dla marek, które generują przychody dzięki reklamom. To doskonała alternatywa dla AMP.

    83. Długi ogon – lepsza konwersja

    Nic odkrywczego, ale tak często o tym zapominamy (no dobra, nie my – to klienci). Jak myślisz, z której frazy Twój klient – stomatolog będzie miał lepszą konwersję: „dentysta” czy „dentysta Warszawa Praga Północ„?

    84. Guest blogging

    Posty gościnne nie są najlepszym sposobem na budowanie profilu linkowego, ale są dobre do tworzenia treści i zaangażowania. Warto czasem wpuścić kogoś do siebie.

    85. Local Inventory Ads

    Możesz zachęcić użytkowników do przeglądania Twojego lokalnego sklepu za pośrednictwem Google, jeśli skorzystasz z jego programu Local Inventory Ads.

    86. Konkurencja między Twoimi stronami

    Jeśli posiadasz wiele stron konkurujących ze sobą o podobne słowa kluczowe, rozważ połączenie ich treści w jedną, długą, bogatą formę. Dbanie, linkowanie i promowanie np. 4 serwisów może zakończyć się tym, że żaden z nich nie będzie zadbany w 100%. Czasem warto zrobić coś raz a porządnie.

    87. Kanibalizacja słów kluczowych

    To popularne i pracogenne zjawisko – lepiej unikaj go od samego początku, planując strukturę i tworząc treści. Zaoszczędzisz w ten sposób sporo czasu i pracy przy odkręcaniu tego.

    88. Bing Webmaster Tools

    Pewnie wiele tego nie będzie, ale może jakiś zabłąkany użytkownik, który wklepie coś do okna przeglądarki na świeżo zainstalowanym Windowsie zechce kliknąć w Twój link? Zrób to niezbędne minimum i dodaj swoją witrynę do https://www.bing.com/toolbox/webmaster

    89. Sprawdzaj błędy indeksowania

    Błędy 404 to często utrata cennego linkowania oraz marnotrawstwo crawl budget. Sprawdzaj regularnie Search Console czy ich nie przybywa.

    90. Odpytaj nagłówki http i zrób przekierowania

    Sprawdź wszystkie najpopularniejsze wariacje i upewnij się, że nie masz tam odpowiedzi 404. Polecam https://httpstatus.io/

    91. Stosuj dane strukturalne

    Mikroformaty i mikrodane zgodne ze Schema.org to absolutny must have – wybierz te, które pasują do Twojej witryny i po implementacji sprawdź koniecznie testerem Googlowym.

    92. Nie kupuj social signals

    Niech Cię nie zwiedzie dobra promo cena na Allnegro – lajki z Indii i Pakistanu to syf.

    93. Ukryj jałowe treści noindex, nofollow

    Regulamin, polityka prywatności, polityka cookies, strona logowania, koszyk itd itp – po co Google ma tracić na to prąd?

    94. Javascript do footera

    Co się da, jeśli się da – przenieś skrypty JS z sekcji head do sekcji footer. Sprawdź jednakoż, czy nie wykrzacza to witryny ;)

    95. Pamięć podręczna przeglądarki

    Wykorzystuj ją. Przyspiesza ładowanie witryny – pomaga tym samym użytkownikom a i daje pozytywny sygnał wyszukiwarce.

    96. Określ wersję językową

    Wiem, to banalne – ale zdziwiłbyś się ile witryn bez href langu trafia do nas do optymalizacji. Pamiętaj aby ustawić to także w GSC.

    97. Bądź na Twitterze

    Pamiętaj, że w myśl umowy podpisanej między Big G a ćwierkaczem, 300 milionów użytkowników generuje tweety, które są indeksowane w SERP. Nie wspominając już o linku z serwisu, który w zamierzchłych czasach czasach page Ranku, jako jeden z niewielu, posiadał wartość 10! ;)

    98. Najlepsza opinia? 4,8/5!

    Tak, tak, „naukowcy z Ameryki odkryli…” ;) Coś w ten deseń – jak jest za nisko: dupa. Jak za idealnie: też kręcą nosem. Także jedna niższa ocena to wcale nic złego.

    99. Zabezpiecz się przed atakami

    Aktualizuj CMS, zmieniaj co jakiś czas hasła (i daj się ponieść) no i generalnie uważaj co robisz – dźwignięcie się po ataku hakerskim bywa czasami trudne, jeśli przegapisz odpowiedni moment.

    100. Pisz, publikuj, linkuj

    To dziś główny klucz do sukcesu – twórz treści na blog, na media społecznościowe, content marketingowo i jak tylko się da. Przestrzegaj zasad copywritingu SEO i zawsze sprawdzaj gdzie publikujesz treści.

    101. Nie linkuj z Forbes’a

    Podobno nie działa (says Google) :) No chyba że jesteś idealistą i chodzi Ci o coś więcej niż sam link – to wiadomo, go for it ;)

    102. Nie walcz z algorytmem – współpracuj z nim

    Tu podzielę czytelników na dwie grupy, ale cóż – ja reprezentuję tę hippisowską część branży: żyjemy sobie z algorytmem w symbiozie niczym borowik szlachetny i dąb ;) Nie walczymy ze sobą, staramy się zrozumieć i tolerować. No – przynajmniej ja :D

     

    Pewnie przescrollowałeś – przesz wiem – ale żyję w przekonaniu, że może mimo wszystko komuś się to przyda na początku drogi SEO – samuraja.

    Sam kiedyś jarałem się niczym Rzym w ’64 gdy w ręce wpadło jakieś syte podsumowanie, lista czy skondensowana odpowiedź na 100 pytań jednocześnie – cieszyłem się że komuś się chciało, że się podzielił i dzięki takiemu brykowi ja dowiedziałem się czegoś nowego :)

     

    Imgur.com

     

    Tradycyjnie zachęcam do komentowania, dissowania i flejmowania – no i być może coś pominąłem, to dopiszcie śmiało w komentarzach ;)

    ***

    edit:
    Przychylam się do sugestii Pawła Gontarka – lista w PDF dostępna pod tym linkiem, może komuś się przyda.

  • 10 porad, jak zoptymalizować PDF pod SEO

    10 porad, jak zoptymalizować PDF pod SEO

    Dawno, dawno temu w świecie SEO krążył mit, który głosił, jakoby pliki PDF były dla Google nie do spenetrowania. Sporo piasku się w klepsydrze przesypało, a dziś wszyscy wiemy, że PDF może być zacnym zasobem, który świetnie się indeksuje w SERP i zgarnia kawał ruchu – o innych, opisanych niżej zaletach nie wspominając. Zatem jak to zrobić, aby się nie narobić – a ruchu z PDF zarobić?

    Czy Google radzi sobie z dokumentami PDF?

    Przypomnijmy rozterki i sytuacje z nie tak znowu odległego roku 2004 – gdzie SEJ analizował zjawisko interpretacji PDF’ów przez Big G,  a odpowiedź na pytanie zadane w H2 brzmiała rzecz jasna: nie. No nie szło przebić się do lukratywnego królestwa pierwszej strony wyników wyszukiwania Google. Wieść niosła, że Google nie potrafiło rozszyfrować zawartości dokumentu, który nie był HTML-em.
    To chyba ich strasznie ubodło, bo wzięli się do roboty i mit ten został bezceremonialnie obalony przez Google kilka lat później, bo 2011 roku. Wtedy to na pewnym znanym blogu, o tu o,  najpopularniejsza wyszukiwarka świata oznajmiła:

    „Google po raz pierwszy zaindeksowało pliki PDF w 2001 roku i obecnie posiada setki milionów zaindeksowanych dokumentów tego typu.” [i co nam zrobicie] ;)

    Stworzyli nawet swój znacznik w SERP-ach, żeby informować użytkowników, że dany wynik prowadzi właśnie do pedeefa:

    optymalizacja PDF pod SEO

    Nihil novi więc – warto optymalizować PDF pod SEO

    Rozglądając się jednak okiem SE-Owca po SERP, widać, że Optymalizacja SEO plików PDF wciąż pozostaje w dużej mierze niewykorzystaną szansą.
    Google może zgłębiać, indeksować i ustawiać w rankingach dokumenty. Mimo tego proste i sprawdzone metody optymalizacji plików są często niewykorzystywane lub w ogóle nieznane (O tempora! O mores!)
    PDF-y zwykle zawierają dużo wartościowych treści indeksowanych przez Google, które powinny zostać wykorzystane jako doskonała pasza kampanii SEO.

    jak google radzi sobie z pdf
    Optymalizacja plików PDF pod wyszukiwarkę wymaga jednak od speców SEO przestrzegania nieco innych reguł. Ramy działań są w zasadzie takie same, jak w przypadku typowego podejścia do SEO, ale szczegóły różnią się w kilku kluczowych sprawach.
    PDF-y służą zwykle do przechowywania określonego typu treści (głównie cenniki, oferty, raporty, analizy, rozprawy itp) – należy o tym pamiętać podejmując się optymalizacji takich dokumentów.

    Ale spokojnie – zastosuj poniższe:

    10 wskazówek w optymalizacji plików PDF pod SEO

    …a zyskasz większe szanse na zdobycie ruchu z PDF-ów.

    1. Wybierz starannie nazwę pliku PDF

    Zwykle jest to pierwszy krok w kierunku konwersji dokumentu tekstowego do formatu PDF. Stąd łatwo jest zapisać plik pod nazwą sugerowaną automatycznie przez konwerter, jednocześnie nie biorąc pod uwagę wpływu, jaki będzie ona miała np. na adres URL strony i inne kluczowe czynniki SEO.

    Jeśli dokument trafia do Ciebie już w formie PDF, przeprowadź analizę słów kluczowych i konkurencji przed zmianą nazwy pliku, a następnie wybierz frazę zgodną z potrzebami użytkowników. Użyj jej do nazwania dokumentu i upewnij się, że każde słowo w nazwie pliku rozpoczyna się wielką literą, a wyrazy rozdzielają myślniki – no i nie ma polskich znaków.

    2. Umieść swój PDF w linkowaniu wewnętrznym

    Czasem trzeba dobrze pokminić, nim uda się uwzględnić PDF-y w wewnętrznej strukturze linkowania strony, ale postaraj się. Z racji tego, że zwykle są to dokumenty o specyficznych własnościach i konkretnym wykorzystaniu, nie będą wywoływane tak często, jak chociażby strony produktów. Mimo wszystko podlinkowanie „cennika” czy innej „ulotki” w PDF powinno się jakoś udać ;)
    Pamiętaj że niestety to właśnie PDF-y kończą często jako strony-sieroty w hierarchii witryny.

    Ma to bezpośredni wpływ na ich potencjał SEO. W jednym z wywiadów, John Mueller w 2016 roku podkreślał wręcz, jak duże znaczenie ma linkowanie do PDF-ów.
    Przesyłanie kontekstowych linków wewnętrznych do plików PDF będzie dla Google sygnałem, że mieszczą one treści, które chcesz, żeby wyszukiwarka zaindeksowała i sklasyfikowała.
    Mimo obniżenia wartości anchoru linka jako czynnika rankingowego, optymalizacja anchoru, który prowadzi do PDF-a, również powinna pomóc.

    3. Odsyłaj do istotnych treści, nie przypadkowych

    Dotyczy to przede wszystkim treści w obrębie Twojej strony (chociaż dobrze jest także linkować do wartościowych witryn zewnętrznych za każdym razem, gdy leży to w najlepszym interesie użytkownika i prowadzi do domeny o lepszych parametrach – jak np Wiki czy coś w klimacie GOV).
    Możesz zwiększyć prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka uzna wskazany content Twojej witryny za wartościowy, linkując do niego z pliku PDF.
    Kolejnym plusem korzystania z dokumentów PDF jest to, że zewnętrzne strony z większą ochotą linkują do nich, ponieważ uznają je za wartościowy, stały zasób. Jeśli umieścisz w PDF linki prowadzące do ważnych podstron swojej witryny, możesz zwiększyć również ich wartość rankingową, nie tylko pliku PDF.

    Linkowanie z PDF i do PDF

    4. Dodaj unikatowy, zoptymalizowany tytuł

    To jedna z podstaw SEO, o której często zapomina się w kontekście dokumentów PDF.
    Tytuł dla PDF-a możesz ustawić w sekcji „Właściwości dokumentu”. Wyszukiwarka użyje go w taki sam sposób, w jaki używa tytułu HTML. W ten sposób oznaczysz klikalny tekst, który użytkownik zobaczy w wynikach wyszukiwania.
    Ale BEHOLD! Zastanów się uważnie nad frazami, na które chciałbyś pojawiać się w wynikach na pokładzie swojego PDF!
    Rzeczywistość jest taka, że PDF-y zazwyczaj nadają się do pozycjonowania pod kątem specyficznych zapytań z długiego ogona (np. „cośtam cośtam cennik” <3). Dokumenty PDF, taka ich natura, zwykle oscylują wokół jednego obszaru badań – tytuł i opis powinny to odzwierciedlać.
    Optymalizacja PDF-a pod kątem szerokiego, zorientowanego na konwersję wyrażenia, ma małe szanse na sukces.

    5. Dostosuj treść PDF-a do urządzeń mobilnych

    Ta rada odnosi się w dzisiejszych czasach do niemal wszystkich działań w obszarze marketingu cyfrowego, do SEO dla plików PDF takoż.
    Obszerny objętościowo charakter PDF-ów nie pomaga im dostosowywać się z automatu do niewielkich rozmiarów, które królują w świecie mobilnego contentu.
    Są jednak proste, możliwe do wprowadzenia zmiany, które pomogą Ci dostosować PDF do RWD.
    Wyrównując treść do lewej strony sprawisz, że będzie można łatwiej przewijać zawartość strony na urządzeniu mobilnym bez konieczności przewijania jej najpierw w poziomie.

    Możesz również użyć wypunktowania i pogrubienia tekstu, co na pewno ułatwi odbiór treści użytkownikom, którzy wyjątkowo szanują swój cenny czas. Obrazy w dokumencie są również atrakcyjne, uważaj tylko na ich rozmiar.

    optymalizowanie-PDF-pod-Google
    6. Jeśli możesz, stosuj kompresję obrazów

    Szybkość ładowania witryny to bardzo ważny czynnik rankingowy każdej strony – w przypadku większych plików PDF może stać się wyzwaniem. Ale nie musisz już martwić się tym, że przyjdzie Ci usuwać grafiki, wykresy itp., po to tylko, żeby skompresować dokument PDF. Są dostępne narzędzia (takie jak JPEGmini, Optimizilla, TinyPNG czy Soda PDF), które pomogą Ci w kompresji bardziej pracochłonnych elementów, np. zdjęć, bez utraty ich estetycznej jakości.

    7. Rozdziel treść śródtytułami

    PDF-y mogą zawierać dużo szczegółowych informacji. Niestety coraz trudniej jest przykuć uwagę użytkowników do treści. Dzięki śródtytułom sprawisz, że content będzie bardziej czytelny dla osób, które wertują Twój dokument. To przydatna porada, która ma zastosowanie w przypadku wszystkich urządzeń, choć mobilnych szczególnie.
    Staraj się nie umieszczać więcej niż 3-4 zdania w akapicie.
    Pomiędzy blokami tekstu wstaw śródtytuł, który zapowiada sekcję następującą po nim – możesz oprzeć się na jednej z fraz wyszukiwania, na których Ci zależy. Przykład masz w tym artykule :)

    8. Użyj zwykłego tekstu

    Jednym z powodów, dla których wspomniany na początku mit o Google i plikach PDF pokutował przez tak długi czas, było to, że wiele PDF-ów było konstruowanych głównie z obrazów.
    W ludzkich oczach zawierały one tekst, ale dla wyszukiwarki były to jedynie obrazy zapełnione słowami. To nadal nie jest wystarczające, żeby twierdzić, że Google nie indeksował PDF-ów, ale możemy mu w tym jeszcze trochę pomóc.
    Wyszukiwarki stają się coraz lepsze w odczytywaniu zawartości obrazów, niemniej nadal preferują tekst.

    Wiele popularnych narzędzi, np. Creative Cloud od Adobe, pomoże Ci przekonwertować obraz na tekst.
    Istnieje zresztą prosty sposób, żeby sprawdzić jaką formę ma content w PDF-ie – jeśli możesz skopiować i wkleić treść PDF-a to znaczy, że jest to tekst, nie obraz ;)

    9. Korzystaj z opisów alternatywnych, czyli uzupełnij ALTY

    To kolejna podstawa optymalizacji SEO. Nie wszyscy wiedzą jednak, że tekst alternatywny można ustawić również dla obrazów wewnątrz dokumentu PDF.
    Dokładny sposób opisania tych elementów będzie różnił się w zależności od oprogramowania, którego używasz do tworzenia i zarządzania plikami PDF. W razie czego wszystko elegancko zebrano i opisano tutaj.
    Pomyśl o ALTach jako kolejnej okazji do zasygnalizowania Google istoty Twojego dokumentu. To też dobry sposób na pozycjonowanie przez wyszukiwarkę obrazów.
    PDF-y nie zawsze będą odpowiednim wynikiem zapytania dla użytkowników, za to grafiki z kolei mogą częściej trafić w ich gusta i wymagania.

    10. Śledź wydajność, analizuj

    Z punktu widzenia SEO, cele dodania pliku PDF do strony będą różne od celów dodania np. strony produktu. Oznacza to, że pomiar efektów takiego działania będzie wymagał również innego podejścia.
    Możesz uznać jako mikrokonwersję już samo ściągnięcie przez użytkownika pliku PDF, który pojawił się w wynikach organicznych. Możesz takie działanie dodać do swojego pakietu analitycznego jako cel i obserwować ile osób weszło na Twoją stronę z wyników organicznych, żeby pobrać dokument.
    Dzięki temu możesz zyskać bardziej szczegółowe informacje, żeby móc ocenić ścieżkę, jaką pokonał użytkownik w obrębie Twojej strony, aby wylądować pod adresem PDF-a, lub żeby sprawdzić z jakimi innymi kanałami marketingowymi miał do czynienia zanim dokonał tej mikrokonwersji.

    10b. Podlinkuj ;)

    Wiesz o co chodzi :) Nie ma co się tu rozdrabniać.

    Podsumowując, jeśli dążysz do perfekcji a swój sajt ubierasz w możliwie wszystkie gadżety niczym Bożonarodzeniową choinkę – nie może tam zabraknąć PDF. Warto mieć chociaż jeden dokument PDF w swojej strukturze: elegancko zoptymalizowany, nazwany, opisany, z fotkami i linkowaniem wewnętrznym. PDFy bardzo ładnie się indeksują i potrafią ściągać ruch, więc poświęć chwilę, zmajstruj coś i raduj się, gdy użytkownik niechybnie weń kliknie!

     

    Linkowanie z PDF i do PDF
    Źródło: imgur.com
    Inspiracja: https://www.searchenginejournal.com/pdf-seo-best-practices/